Ciężko o kandydatów do pracy tymczasowej, a będzie jeszcze trudniej


GP - 13 cze 2019 13:11


Polacy odpuszczają pracę tymczasową. Firmy mają problem i sięgają po posiłki zza wschodniej granicy.

Personel dorywczy wciąż jest i będzie potrzebny na rynku, ale rekruterzy mają spore problemy ze znalezieniem kandydatów. Eksperci przedstawiają różne prognozy dotyczące sytuacji w najbliższych miesiącach, najczęściej mówią o dalszych spadkach. Wolne stanowiska mogą obsadzić obcokrajowcy, głównie z Ukrainy.

Rynek na minusie

W ubiegłym roku liczba pracowników tymczasowych w Polsce wyniosła ok. 743 tys. W ciągu dwunastu miesięcy grupa ta zmniejszyła się o 121 tys., tj. o 14 proc. - tak wynika z raportu „Rynek agencji zatrudnienia”. Na dokument przygotowany przez Polskie Forum HR powołuje się Wojciech Ratajczyk, wiceprezes ds. pracy tymczasowej tej organizacji. Z kolei Leszek Kurycyn, dyrektor zarządzający Jobhouse, informuje o danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Według resortu w ubiegłym roku agencje zatrudnienia skierowały do pracy okresowej 776,1 tys. osób. To mniej o niespełna 88 tys. niż w rekordowym 2017 roku.

- W ciągu ostatnich piętnastu lat funkcjonowania rynek pracy tymczasowej rósł dynamicznie od kilku do kilkunastu procent rocznie. W 2004 roku liczba zatrudnionych pracowników tymczasowych wyniosła 167 tysięcy, a 13 lat później ponad 863 tysiące. W 2018 roku zanotowano pierwszy istotny spadek od 2009 roku, chociaż nie jedyny w omawianym okresie. Trend spadkowy nie dotyczy całego kraju. Liczba pracowników tymczasowych wzrosła w województwach, np. opolskim o 106 proc., podlaskim - o 46 proc., a zachodniopomorskim - o 11 proc. - komentuje Iwona Szmitkowska, prezes Work Service.

Czytaj też: 2019 rok na polskim rynku pracy. Co planują firmy, czego się obawiają?



www.pulshr.pl | 25-09-2020 15:27:15