Centra usług wspólnych na fali. W Polsce sektor rośnie, daje miejsca pracy


GP - 5 cze 2019 9:30


Miejsc pracy w centrach usług wspólnych w Polsce co roku przybywa. W 2018 r. ten sektor zapewnił zatrudnienie dla 279 tys. osób. Gwarantuje to naszemu krajowi pozycję niekwestionowanego lidera w regionie.

- Na korzyść Polski przemawiają umiejętności specjalistów obecnych na rynku, często już pracujących w strukturach międzynarodowych korporacji, oraz oczywiście koszty zatrudnienia i wynajmu przestrzeni biurowej - mówi Anna Kowalczyk, dyrektor Fyte. - Nie bez znaczenia pozostaje też wygoda pracy według czasu środkowoeuropejskiego – poza Stanami Zjednoczonymi najwięcej spółek korzystających ze wsparcia polskich pracowników pochodzi z krajów UE.

Czytaj też: Tysiąc rekrutacji rocznie, rotacja znacznie poniżej średniej. Jak oni to robią?

Szybki wzrost zatrudnienia w sektorze outsorcingu usług pozwolił ogłosić SSC i BPO rynkowym sukcesem. W 2019 r. CEO World Magazine uznał Polskę drugim, po Malezji, najbardziej atrakcyjnym krajem do dokonywania inwestycji i współpracy biznesowej. Najliczniej reprezentowanymi branżami są finanse i księgowość, obsługa klienta i szeroko pojęte usługi IT. Zapotrzebowanie jest na tyle duże, że firmy poszukują wsparcia w postaci pracowników z zagranicy.

- W ostatnich latach tylko w Polsce centra usług wspólnych tworzyły po kilkadziesiąt nowych miejsc pracy dziennie. To kreuje duże zapotrzebowanie na wykwalifikowaną kadrę, która musi płynnie poruszać się w międzynarodowych strukturach. Szacuje się, że do 2020 r. trzeba zrekrutować kandydatów na 50 tys. dodatkowych stanowisk, które jeszcze nie istnieją. - dodaje Kowalczyk. Po czym przypomina, że obecny rynek kandydata wymaga urozmaicenia metod pozyskiwania najlepszych pracowników. - Rekrutacja prowadzona jest zarówno korzystając z tradycyjnych źródeł - ogłoszeń, portali społecznościowych, networkingu - jak i nowoczesnych metod i narzędzi digitalowych. W zależności od stanowiska jesteśmy w stanie przedstawić pierwszych kandydatów od 1 do 3 tygodni. Najtrudniej jest zapełnić wakaty na stanowiskach Java developerów oraz DevOps, których jest po prostu za mało. Pomimo popularności nauczania niemieckiego w szkołach, brakuje też osób płynnie posługujących się tym językiem.

Jednocześnie wskazuje się, że wraz ze zautomatyzowaniem procesów część pracowników odpowiadających za prostsze zadania straci pracę. Alternatywą będą stanowiska związane z zarządzaniem i konserwacją systemów. To rodzi zapotrzebowanie na absolwentów kierunków technicznych i informatycznych, których przybywa w zbyt wolnym tempie. Sytuacji nie poprawia odpływ wykwalifikowanych pracowników za granicę. Niektóre procesy idą natomiast w przeciwnym kierunku. Zauważalny jest wyraźny rozwój w przenoszeniu procesów HR do Polski, obejmujących różne zakresy aktywności - od zarządzania wynagrodzeniami i płacami po typowe stanowiska HR.



www.pulshr.pl | 11-08-2020 15:04:32