Czy pracodawcy będą mierzyć dokładniej czas pracy pracowników? Jest wyrok


Gabriel Paździor - 17 maj 2019 7:13


Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) wydał 14 maja wyrok w sprawie mierzenia czasu pracy. Może on zaważyć na prawie pracy w całej Unii Europejskiej, także w Polsce.

Punktem wyjścia do wyroku była sprawa z Hiszpanii. Związek pracowników tamtejszych oddziałów DB wniósł do hiszpańskich sądów sprawę o mierzenie czasu pracy. W opinii związku DB był zobowiązany do dokładnego mierzenia czasu pracy zatrudnionych. Taki system miał dawać żelazne podstawy liczenia nadgodzin. Sprawa dotarła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości UE, gdy strony sięgnęły w argumentacji przed hiszpańskim sądem po prawa człowieka, zapisane m.in. w Europejskiej Karcie Praw Podstawowych. Mowa o prawie do godziwej płacy za pracę i prawie do odpoczynku.

Związek uważa, że bank był zobowiązany do dokładnego liczenia czasu pracy. Z drugiej strony DB argumentuje, że wywiązywał się ze wszystkich obowiązków nakładanych przez prawo pracy Królestwa Hiszpanii. Sprawa w tym kraju jest poważna, bo statystyki dowodzą, że Hiszpanie wypracowują dużo nadgodzin. Aż 53,7 proc. nadprogramowego czasu pracy w tym kraju nie jest rejestrowane, co przekładać się ma często na  brak wynagrodzenia. Te dane podało – zapytane przez sąd europejski – hiszpańskie ministerstwo pracy.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący sprawy hiszpański związek zawodowy  Federación  de  Servicios  de  Comisiones  Obreras  (CCOO) wobec Deutsche  Bank, który upubliczniono 14 maja 2019 r. (źródło:curia.europa.eu) Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący sprawy hiszpański związek zawodowy Federación de Servicios de Comisiones Obreras (CCOO) wobec Deutsche Bank, który upubliczniono 14 maja 2019 r. (źródło:curia.europa.eu)

Wyrok

W myśl wyroku, który opublikowano 14 maja, hiszpańskie prawo w niedostatecznym stopniu chroniło praw pracowników, zawartych w europejskiej Dyrektywie o czasie pracy. Dokument ten stanowi w art. 31, że pracownik ma prawo do warunków pracy odpowiadających jego zdrowiu, zapewniających mu bezpieczeństwo i godność. Ten sam art. w punkcie drugim stanowi, że pracownik ma prawo do ograniczenia czasu pracy. Nie nakłada on konkretnych limitów, ale jednoznacznie zapewnia dzienne i tygodniowe ograniczenia, wraz z prawem do przerw i płatnego urlopu.

Czytaj też: Elastyczny czas pracy źle wpływa na rodzinę?

W myśl wyroku nie tylko Hiszpania, ale wszystkie kraje Unii są zobowiązane zapewnić pracownikom te prawa. Sędziowie podkreślają, że pracobiorca jest zawsze na słabszej pozycji, co wymusza na państwach branie go w obronę.

Najciekawszym i najbardziej praktycznym wymiarem wyroku jest ostatni jego akapit, w którym czytamy:

"(...) w celu zapewnienia skuteczności praw przyznanych przez dyrektywę o czasie pracy i przez kartę (praw podstawowych - red.), państwa członkowskie zobowiązane są do nałożenia na pracodawców obowiązku wdrożenia obiektywnego, niezawodnego i dostępnego systemu umożliwiającego pomiar dobowego czasu pracy świadczonej przez każdego pracownika". Sąd pozostawia krajom członkowskim zdefiniowanie szczegółów.

Oczywiście nałożenie takiego obowiązku na kraje UE nasuwa pytanie, jak stolice sobie poradzą z tym wyzwaniem i jakie systemy będą stosowane? Optymistyczny scenariusz zakłada, że w praktyce rynku pracy niewiele się zmieni, jeśli coś w ogóle. Można wyobrazić sobie, że system będzie rejestrował wejścia i wyjścia pracowników z siedziby firmy. Z drugiej strony – wobec np. pracy zdalnej – rodzi się pytanie, jak wyegzekwować na pracodawcy, by mierzył pracę osoby pozostającej np. w domu z dzieckiem. Pytań jest coraz więcej.

Czytaj też: Jak unormować czas pracy lekarzy?

Dyskusje i aplikacje

Z racji, że wyrok dotyczył DB, niemiecka opinia publiczna przyglądała mu się z dużym zainteresowaniem. Związki za naszą zachodnią granicą podnoszą, że przy popularyzacji cyfrowych aplikacji dokładne mierzenie czasu pracy nie powinno być problemem.

Z drugiej strony pracodawcy niemieccy nie są zadowoleni. Federalne zrzeszenia pracodawców w Niemczech narzekają, że „wracanie do zegara mierzącego czas pracy” w takiej czy innej formie w XXI w. nie ma po prostu sensu. Argumentują, że we współczesnych realiach rynku pracy, rynku preferującego elastyczne formy zatrudnienia i pracę zdalną, myślenie w kategoriach wyroku cofa nas do XIX wieku.

Historia rynku pracy zna dobrze zegary do pomiaru czasu pracy. Były powszechnie używane w przemyśle, w fabrykach w okresie przełomu XIX i XX w. (źródło: wikimedia.org/domena publiczna) Historia rynku pracy zna dobrze zegary do pomiaru czasu pracy. Były powszechnie używane w przemyśle, w fabrykach w okresie przełomu XIX i XX w. (źródło: wikimedia.org/domena publiczna)

Polska

Nad Wisłą prawo do wypoczynku, obok dokumentów europejskich, jest także gwarantowane w art. 66 Konstytucji RP i Kodeks Pracy. Ustawa zasadnicza stanowi w tym zapisie:

"1. Każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Sposób realizacji tego prawa oraz obowiązki pracodawcy określa ustawa.

2. Pracownik ma prawo do określonych w ustawie dni wolnych od pracy i corocznych płatnych urlopów; maksymalne normy czasu pracy określa ustawa".

Ponieważ wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE został upubliczniony niedawno, ustosunkowanie się do niego i do wymogów, jakie stawia państwom, będzie najprawdopodobniej przedmiotem prac Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w Polsce.



www.pulshr.pl | 20-06-2019 22:15:18