Zety stawiają na technologię. Millenialsi wolą spotkania z rekruterem w realu


JK - 14 maj 2019 18:14


Technologia jest istotna, jednak nie jest konieczna, aby funkcjonować na polskim rynku - mówi Cezary Mączka, członek zarządu i dyrektor pionu zarządzania zasobami ludzkimi w Budimeksie.

Niedawno firma Budimex skorzystała z pomocy chatbotów podczas rekrutacji.

- Wdrożyliśmy sztuczną inteligencję w procesie rekrutacji - zrobiliśmy wersję webową i mobilną aplikacji. Spodziewałem się, że to rozwiązaniem zainteresuje tysiące ludzi, a problem rekrutacyjny zostanie rozwiązany - mówi Cezary Mączka.

- Technologia jest istotna, jednak nie jest konieczna, aby funkcjonować na polskim rynku - dodaje.

W ciągu roku funkcjonowania z chatbota skorzystało 11 tys. kandydatów. Dzięki aplikacji zespół rekruterów został odciążony. Rozwiązanie wpłynęło także na candidate experience.

- To tyle. Sztuczna inteligencja nie wygenerowała większej liczby kandydatów o wyższych kwalifikacjach - ocenia Mączka.

Firma Budimex nie zrezygnowała jednak z rozwiązania. Dlaczego?

- Niedawno przeczytałem badanie dotyczące pokolenia Z. Okazuje się, że 50 proc. aplikuje za pomocą aplikacji mobilnych. Co więcej, 70 proc. z nich nie będzie brała pod uwagi pracy w firmie, która nie ma wdrożonych nowoczesnych technologii - wyjaśnia Cezary Mączka.

- Millenialsi wracają do korzeni. Owszem, chcą wysyłać aplikacje online, jednak rozmowy rekrutacyjne wolą przeprowadzać face to face - dodaje.

Materiał powstał podczas dyskusji "Zarządzanie kadrami w czasie transformacji", który odbył się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.



www.pulshr.pl | 17-09-2019 02:19:12