Ukraina przestanie być źródłem siły roboczej


Adam Sofuł - 14 maj 2019 15:28


Na Ukrainie zmniejsza się drastycznie liczba ludności. Nie wiemy o ile, bo ostatni spis powszechny był dawno. Ale widać, że Ukraina przestanie być źródłem migracji do Polski – stwierdziła Myroslava Keryk, prezes Fundacji Nasz Wybór.

Obywatele Ukrainy wciąż stanowią istotną część pracowników z zagranicy na polskim rynku pracy. Rekordowy był rok 2017 rok, kiedy złożono 1,7 mln wniosków o zatrudnienie cudzoziemca.

– To nie oznacza, że rzeczywiście tyle Ukraińców przyjechało do Polski – zastrzega Myroslava Keryk.

Wprowadzenie ruchu bezwizowego nieco zaburza te statystyki, bo przybysze zza wschodniej granicy docierają do nas według różnych podstaw prawnych. Spadła m.in. liczba wydawanych wiz do 800 tys. w ubiegłym roku, z 1,3 mln wiz rok wcześniej.

Czytaj też: Pracownicy z Ukrainy wyjadą z Polski. Ratunkiem Białorusini i Wietnamczycy

Coraz większa liczba obywateli Ukrainy zamierza osiedlić się w Polsce.

- Na koniec marca 183 tys. Ukraińców miało kartę stałego pobytu – podkreśliła Myroslava Keryk. Jej zdaniem jednak napływ pracowników z Ukrainy może wyhamować.

Pierwszą przyczyną mogą być czynniki demograficzne.

- Ukraina też przeżywa kryzys demograficzny. Społeczeństwo się starzeje. Ukraina przestanie być źródłem migracji do Polski – stwierdziła.

Drugim powodem może być stabilizacja – fala migracji z Ukrainy wezbrała po wybuchu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Teraz sytuacja nieco się stabilizuje, także pod względem gospodarczym.

- Hrywna się ustabilizowała, gospodarka się ustabilizowała, wiele będzie zależało od jesiennych wyborów parlamentarnych – stwierdziła Myroslava Keryk.

Artykuł powstał podczas panelu "Europa i migracja" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.



www.pulshr.pl | 21-07-2019 16:46:37