Pracownicze Plany Kapitałowe: Pracodawcy muszą dobrze wybrać, inaczej narażą się pracownikom


Bogdan Bugdalski - 14 maj 2019 14:23


Na ponad 64 proc. ocenili uczestnicy panelu "Pracownicze Plany Kapitałowe" poziom partycypacji społeczeństwa w PPK, po tym, jak wszystkie firmy zostaną już do programu włączone.

Najwięcej, bo na 80 proc. prognozowali powodzenie programu - Jordan Sasim, dyrektor zarządzający sektorem funduszy inwestycyjnych w ING Banku Śląskim, który stwierdził, że bierze w tym zakresie pod uwagę wyniki badania, które wśród swoich klientów przeprowadził bank, oraz Ewa Małyszko, prezes PFR TFI, która stwierdziła, że jako instytucja wyznaczona przez ustawę musi sobie stawiać ambitne cele.

Prezes Małyszko podkreśliła, że w programie rola pracodawców jest niezmiernie wysoka. Z ostatnich badań wynika bowiem, że 75 proc. pracowników deklaruje pełne zaufanie do pracodawców.

- To oznacza, że jako instytucje finansowe, a jednocześnie regulatorzy rynku musimy zrobić wszystko, żeby mieć po swojej stronie pracodawców, żeby byli tak naprawdę naszymi ambasadorami we wdrażaniu PPK. Jeśli oni zarekomendują ten system pracownikom, to pracownicy na pewno w nim pozostaną - stwierdziła.

Czytaj też: Pracownicze Plany Kapitałowe szansą na dobrą emeryturę?

Podkreśliła jednocześnie, że PPK to najlepsze rozwiązanie dla ludzi młodych, którzy przez te 20-30 lat będą mogli gromadzić środki na przyszłość. Drugą ważną cechą programu jest to, że pracownicy oczekują od swoich pracodawców, że będą podejmowali działania prospołeczne. A to jest działanie prospołeczne. - To ceni sobie młode pokolenie, powinniśmy to wykorzystać - dodała.

Wiesław Rozłucki, doradca banku inwestycyjnego Rothschild Polska zwrócił uwagę, że pracodawca musi mieć odwagę wskazać fundusz, który będzie zarządzał pieniędzmi pracowników. Tym bardziej, że część składek będzie pochodziło od pracowników. I jeśli źle wybierze, to na pewno pracownicy będą mieli do niego o to pretensje.

Izabela Olszewska, członek zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, zwróciła uwagę, że pieniądze z PPK dadzą poważny impuls rozwojowy dla GPW. Podkreśliła jednocześnie, że nie można dopuścić do powtórzenia się sytuacji z OFE, które po jakimś czasie stały się „suwakami”. - Pieniądze muszą zasilać bezpieczne, dobre spółki, a staną się motorem rozwojowym - powiedziała.

Robert Zapotoczny, prezes zarządu PFR Portal PPK oszacował, że jeśli wziąć pod uwagę partycypację pracowników określoną przez panelistów, to będzie w nim uczestniczyło ok 7,5 mln osób, a więc na giełdę wpłynie 8 mld zł rocznie.

Artykuł powstał podczas panelu "Pracownicze Plany Kapitałowe" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.



www.pulshr.pl | 09-07-2020 10:29:19