Analitycy rozczarowani, choć przeciętne wynagrodzenie rośnie. Powód?


Justyna Koc - 17 kwi 2019 12:20


Jak podaje GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w marcu 2019 r. wyniosło 5164,53 zł. Zdaniem ekspertów wynik ten może być rozczarowujący.

Jak wynika z najnowszych danych GUS, w marcu 2019 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 3 proc. w porównaniu do ubiegłorocznych danych - wyniosło 6393,6 tys.

- 3-procentowy wzrost przeciętnego zatrudnienia w stosunku do marca 2018 r. to wynik stabilny i od kilku miesięcy powtarzalny. Dane te nie powinny nikogo dziwić – ocenia w rozmowie z PulsHR.pl Andrzej Kubisiak, ekspert rynku pracy z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jak wskazują analitycy mBanku, miesięczny przyrost nowych etatów o 15,6 tys. czyni go drugim najlepszym marcowym odczytem w historii (o 100 osób więcej niż w marcu 2016 roku, więcej było tylko w 2007 r., przy zupełnie innej sytuacji na rynku pracy).

- Sektor przedsiębiorstw jest w dobrej kondycji. Rośnie przeciętne zatrudnienie – w marcu 2019 r. zatrudnionych w przedsiębiorstwach było 6 393,6 tys. osób, co oznacza wzrost w stosunku do lutego o 0,2 proc., zaś w stosunku do marca 2018 roku o 3 proc. Zgodnie z przewidywaniami liczba zatrudnionych nie rośnie już tak szybko jak rok wcześniej, kiedy to mieliśmy do czynienia ze zwiększeniem liczby pracujących w ciągu roku o 3,7 proc. - komentuje Monika Fedorczuk, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Źródło: GUS Źródło: GUS

Przeciętne wynagrodzenie w górę

Jeśli chodzi o przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto było ono wyższe o 5,7 proc. w porównaniu i wyniosło 5164,53 zł. Widać również wzrost wysokości wynagrodzenia w stosunku do miesiąca poprzedniego (o 4,3 proc.).

- Porównanie tych wskaźników z sytuacją sprzed roku wskazuje, że wzrost płac nie jest już tak znaczący jak w 2018, kiedy to – w porównaniu z rokiem poprzednim - zatrudnieni w sektorze przedsiębiorstw otrzymali w skali całego roku podwyżki na poziomie 6,7 proc. - tłumaczy Monika Fedorczuk.

Andrzej Kubisiak wskazuje, że w przypadku średniego wynagrodzenia statystyki mogą rozczarowywać.

- Jeśli spojrzymy na wynik nominalny, to jest on dość okazały – przeciętna pensja w marcu 2019 r wyniosła 5164,53 zł. Przez wiele kwartałów dywagowaliśmy, kiedy przekroczymy granicę 5 tys. zł – teraz to się stało. Gdy jednak spojrzymy na zmianę procentową, to mamy jeden z najsłabszych wyników w ostatnich kwartałach. Dotychczas dynamika wzrostu oscylowała pomiędzy 6 a 7,5 proc. Ekonomiści spodziewali się podobnego wzrostu, tak się jednak nie stało – wyjaśnia Kubisiak.

W tej chwili trudno powiedzieć, co miało na to wpływ. Jak zaznacza Andrzej Kubisiak, nie możemy przyczyn dopatrywać się w kalendarzowych zawirowaniach – marzec miał sporo dni roboczych, nie było też dni świątecznych. Koniunktura gospodarcza była na dobrym poziomie. Był to również ciepły miesiąc, a więc ruszyła część prac budowlanych.

- Byłbym ostrożny w ocenie, czy jest to zmiana trendu, czy jednorazowy słabszy wynik. Musimy zaczekać na szczegółowe dane – dodaje Kubisiak.

Analitycy mBanku snują przypuszczenia, że spowolnienie wynagrodzeń aż o 2 punkty procentowe w stosunku do poprzedniego miesiąca to efekt wysokiej bazy w przetwórstwie, budownictwie i obsłudze nieruchomości oraz odreagowania po bardzo dobrym lutym w takich kategoriach, jak handel detaliczny i górnictwo. Na potwierdzenie tych hipotez musimy jednak poczekać do publikacji Biuletynu Statystycznego GUS.

Większe zróżnicowanie branżowe

Monika Fedorczuk zwraca uwagę na inną kwestię - większe zróżnicowanie wzrostu płac pomiędzy sektorami w pierwszym kwartale 2019 r.

- W 2018 roku przeciętne wynagrodzenie rosło od 1,3 proc. w sekcji „górnictwo i wydobywanie” do 10,2 proc. w sekcji „wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną, gorącą wodę”, dając ogólny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń na poziomie 7,1 proc. W tym roku w pierwszym kwartale, wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 6,7 proc., ale jest to wynik wzrostu płac sięgających od 1,2 proc. w sekcji „wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę” do aż 16,6 proc. w sekcji „górnictwo i wydobywanie” - wskazuje ekspert Konfederacji Lewiatan.

Jak dodaje Fedorczuk, duży wzrost wynagrodzeń w wyodrębnionych branżach może być impulsem do wzrostu oczekiwań płacowych w innych sektorach, szczególnie tych, które w mniejszym stopniu odczuły wzrost płac.



www.pulshr.pl | 19-06-2019 04:42:53