Gorąca dyskusja na temat Pracuj.pl. Czas portali z ofertami pracy się kończy?


jk - 1 mar 2019 20:00


W serwisie LinkedIn trwa dyskusja na temat usług oferowanych przez portal Pracuj.pl. Branża HR i kandydujący do pracy negują efektywność oferowanych narzędzi rekrutacyjnych. Czy nadciąga zmierzch serwisów z ogłoszeniami rekrutacyjnymi?

Dyskusję w serwisie LinkedIn wywołał wpis Olecha Bestrzyńskiego, dyrektora HR w grupie Amica, który zwraca uwagę na arogancję portalu Pracuj.pl. Jego zdaniem efektywność oferowanych przez niego narzędzi spada, a cena rośnie. Dodatkowo, według Bestrzyńskiego, oferta serwisu jest celowo coraz bardziej komplikowana, aby dialog z klientem był dialogiem czysto pozornym.

- Całe szczęście, że nie tak dawno podobna arogancja innej części grupy Pracuj, portalu emplo, skończyła się dla tego produktu źle. Grupa wycofała narzędzie z rynku. W moim przekonaniu narzędzie padło nie dlatego, że było słabe samo w sobie, tylko dlatego, że obsługa klienta była tak samo arogancka jak w ogłoszeniowej części grupy – czytamy na portalu LinkedIn. - Kiedy skończy się monopol Pracuj? Jakie macie doświadczenia? - pyta Bestrzyński.

W podobnym tonie wypowiedziała się Katarzyna Brudny, kierowniczka działu personalnego w Fertinger Automotive Polska. Jak twierdzi, z podobną arogancją spotkała się w przypadku innego narzędzia grupy, e-Recruiter.

- Oferowana cena ogłoszenia po zakupie narzędzia była wyższa od tej, którą oferowano dotychczas, mimo że samo narzędzie stanowiło niemały dodatkowy koszt. Ostatnio usłyszałam też od konsultanta, że gdybym zakupiła ogłoszenie u niego, a nie przez e-sklep, cena byłaby niższa o 70 proc., tzn. że albo oszukuje mnie konsultant, albo grupa sprzedając mi coś, co mogłabym mieć za 30 proc. ceny - pisze Katarzyna Brudny na LinkedIn.

- Bardzo szkoda, że poziom usług widocznie spada, ponieważ marka do tej pory kojarzyła mi się jako wiarygodna i jest równie dobrze kojarzona przez kandydatów na rynku pracy. Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za strategię marketingową zorientują się w końcu, że czas na zmiany. Tym bardziej, że oferta Olx jest rzeczywiście znacznie bardziej korzystna – dodała.

Krytyka pojawiła się również ze strony kandydatów wysyłających swoje CV za pomocą serwisu Pracuj.pl. Mariusz Nagrodzki, sales and purchase manager w grupie Owoce Natury, zwrócił uwagę, że dotychczas nigdy nie udało mu się przejść przez pierwszy etap rekrutacji, a posiada 15-letni staż w branży.

- To zaskakujące. Jak dla mnie jest to ewidentne tworzenie bazy i tyle. Od dawna już nawet tam nie aplikuję - czytamy na LinkedIn.

Pracuj.pl zabiera głos

W dyskusji głos zabrał także Radosław Żemło, sales director w Pracuj.pl, który już na wstępie podkreślił, że arogancja to przeciwieństwo wartości, na które spółka stawia w kontaktach z klientami. Dodał, że badania satysfakcji klientów potwierdzają, iż bliskie i bezpośrednie relacje, które budują przedstawiciele działu sprzedaży, są jedną z najmocniejszych stron Pracuj.pl.

- Klienci doceniają obecność opiekunów handlowych, chęć niesienia pomocy, wsparcie w procesach rekrutacyjnych, otwartość na rozmowy i wyjaśnianie wątpliwości. Szczery i bezpośredni dialog jest jednym z naszych priorytetów w kontaktach z pracodawcami. Nasza oferta jest modyfikowana w odpowiedzi na ich uwagi i potrzeby, a także dostosowywana do zmieniającego się, niełatwego obecnie rynku rekrutacyjnego - wpływa to m.in. na liczbę i złożoność naszych produktów - czytamy na LinkedIn.

- Choć jesteśmy od niemal 20 lat obecni na rynku rekrutacji w Polsce i stanowimy jego istotny element, nie jesteśmy monopolistą - rozwiązań i pomysłów na rekrutację jest wiele, co widzimy choćby w niektórych odpowiedziach pod pana postem. Z chęcią porozmawiam z panem bezpośrednio na temat wymienionych wątpliwości. Jestem przekonany, że tego typu zagadnienia najlepiej rozwiązywać w otwartej, bezpośredniej rozmowie. Do pana dyspozycji jest także, jak zawsze, opiekun handlowy - dodał Radosław Żemło.

Przypomnijmy - Grupa Pracuj to dostawca rozwiązań wspomagających firmy w rekrutacji, utrzymaniu i rozwoju pracowników. Z produktów i usług firmy w Polsce aktywnie korzysta 40 tysięcy klientów z 40 krajów. Jest właścicielem rozpoznawalnych marek rekrutacyjnych: Pracuj.pl w Polsce oraz Rabota.ua na Ukrainie. W obszarze rozwiązań technologicznych oferowanych w modelu SaaS (Software as a Service) oferuje system ATS e-Recruiter, który od lat wspiera firmy w prowadzeniu skutecznej rekrutacji.

Czas portali z ogłoszeniami dobiega końca?

Część osób biorących udział w dyskusji zwróciła uwagę na inną kwestię – zmieniającą się rzeczywistość i rynek pracy. W tej chwili pracownicy wymagają innych narzędzi rekrutacyjnych.

- Kto kupuje jeszcze poniedziałkową "Wyborczą" dla dodatku praca? Kiedyś monopolistka na rynku z kosmicznymi cenami. Obecnie totalnie zapomniana. "Gazeta Wyborcza" przespała Pracuj.pl i wtedy jeszcze Jobpilot. Teraz Pracuj może mieć to samo, nie patrząc na rynek, a myśląc, że są najlepsi - pisze Michał Kłosowski, regionalny dyrektor sprzedaży w Trenkwalder Polska.

Rekrutacja przenosi się do mediów społecznościowych, a dotychczasowe metody rekrutacji, tj. umieszczenie oferty pracy w internecie i CV spływające do firm przestały się sprawdzać.

- Na portale z ogłoszeniami o pracę zaglądają osoby, które pracy poszukują. Poza tym często jest też tak, że na ogłoszenie o pracę odpowiadają osoby, których kompetencje niekoniecznie odpowiadają temu, czego poszukuje pracodawca. Tymczasem firmy potrzebują dziś specjalistów o sprecyzowanych umiejętnościach, a oni najczęściej mają pracę i nie zawsze myślą o zmianie. Dlatego trzeba ich poszukiwać aktywnie i praca z polecenia ma to ułatwić, ma wyłowić pracownika, który nie myślał o zmianie pracy – komentuje Tomasz Szpikowski, współzałożyciel platformy LepszaPraca.pl.

Jak wynika z raportu "Barometr Rynku Pracy X" firmy Work Service, niemal 80 proc. uczestników polskiego rynku pracy to kandydaci pasywni, a więc osoby, które nie rozglądają się za nowym miejscem pracy. Rekruterzy muszą więc do nich samodzielnie dotrzeć, przedstawić ofertę i przekonać do zmiany pracy.

Ponadto większość ogłoszeń o pracę wykorzystuje niemal identyczny model tworzenia: renoma firmy, obowiązki pracownika i wymagania. Z danych Devire wynika, że ponad 50 proc. kandydatów podejmuje błędną decyzję, źle interpretując zawarte w ogłoszeniach informacje.

- Najważniejszą kwestią w obecnych procesach rekrutacji jest całkowita zmiana perspektywy. Pamiętajmy, że dzisiejszy kandydat coraz częściej postrzega rekrutację przez pryzmat czasu i benefitów - im szybciej, tym lepiej. Osoby szukające pracy wolą aplikować poprzez wysłanie linku do swojego profilu, np. LinkedIn, GoldenLine czy Xing, niż poświęcać swój czas na tworzenie CV - mówi Mateusz Wójtowicz, executive manager zespołu sales & marketing w Devire.

- Obecnie przeważająca część osób poszukujących pracy zaczyna przeglądać ogłoszenia przy użyciu urządzenia przenośnego. Świat nowoczesnego HR wymaga niekonwencjonalnych kroków – jednym z nich są wideo ogłoszenia o pracę. Wiele organizacji już dziś stosuje wideo do przeprowadzania ponad połowy swoich procesów rekrutacyjnych - dodaje Wójtowicz.



www.pulshr.pl | 18-09-2019 21:54:44