Kierowcy PKM Jastrzębie na zwolnieniach. Autobusy pozostały w zajezdni


PAP/KM - 11 lut 2019 12:53


Autobusy Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Jastrzębiu-Zdroju pozostały w poniedziałek w zajezdni - kierowcy nie pojawili się w pracy na porannej zmianie. Według lokalnych władz absencja kierowców ma związek z decyzją o likwidacji PKM.

- Z informacji przekazanych przez prezesa PKM Jastrzębie wynika, że członkowie załogi przebywają na zwolnieniach lekarskich. Sprawa dotyczy 21 kierowców obsługujących linie w Jastrzębiu-Zdroju i 9 kierowców jeżdżących na terenie Czerwionki-Leszczyn i Żor - poinformował Urząd Miasta.

W Jastrzębiu z rozkładu wypadło 46 proc. kursów na liniach: 101, 105, 107, 112, 115, 117, 118, 121, 122, 124, 127, 128, natomiast w Czerwionce-Leszczynach i Żorach problemy pojawiły się na 88 proc. kursów od linii 307 do 312.

Absencja kierowców związana jest z informacją dotyczącą przyszłości PKM. Tydzień temu władze Międzygminnego Związku Komunikacyjnego w Jastrzębiu-Zdroju zdecydowały o rozpoczęciu likwidacji PKM. Proces ten ma potrwać od kilku do kilkunastu miesięcy.

- Sytuację firmy mogą dodatkowo pogorszyć kary umowne, które PKM będzie musiało zapłacić za niewykonane kursy. Władze MZK obawiają się, że w tej sytuacji konieczne może się okazać ogłoszenie upadłości, co skomplikuje sytuację także pracowników tej firmy - wskazali urzędnicy z Jastrzębia.

Sytuacji w PKM ma być poświęcona zaplanowana na poniedziałkowe popołudnie sesja Rady Miejskiej.

Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Jastrzębiu-Zdroju realizuje przewozy pasażerskie na terenie ok. 90-tysięcznego Jastrzębie-Zdrój oraz częściowo w miastach: Wodzisław Śląski, Żory, Radlin, Rydułtowy i Pszów, a także w gminach Mszana, Pawłowice, Zebrzydowice. Od pewnego czasu przedsiębiorstwo boryka się z trudną sytuacją finansową. Rok temu domagający się podwyżek pracownicy przeprowadzili czterogodzinny strajk ostrzegawczy.

Jak oceniali wówczas związkowcy, wśród powodów coraz trudniejszej sytuacji przedsiębiorstwa i zatrudnionych w nim pracowników było niewywiązywanie się ze zobowiązań przez warszawską firmę, której MZK zlecił, w wyniku przetargu, usługi transportowe. Część zleconych połączeń realizują - na podstawie zlecenia zwycięzcy przetargu - autobusy PKM. Przedstawiciele Solidarności wskazywali, że firma nie dostaje na czas pieniędzy za wykonane usług.



www.pulshr.pl | 22-04-2019 22:17:44