100 lat Służby Więziennej. "Nigdy nie wiesz, co zrobi osadzony"


Katarzyna Domagała-Szymonek - 8 lut 2019 6:00


8 lutego Służba Więzienna obchodzi swoje święto. W tym roku uroczystość jest wyjątkowa. Formacja obchodzi 100-lecie istnienia.

- Pełnicie jedną z absolutnie najważniejszych i kluczowych służb dla bezpieczeństwa państwa. Każdy obywatel chce żyć w bezpiecznym państwie, chce, by jego dziecko było bezpieczne, żeby mogło spokojnie wrócić ze szkoły, bawić się, bez narażenia na zetknięcie się z przestępczością, bez narażenia na to, że zostanie poszkodowane. To właśnie państwo stoicie na straży tego, by przestępcy nie chodzili swobodnie pośród nas. To właśnie państwo, z tego punktu widzenia, strzeżecie naszego bezpieczeństwa - w czerwcu 2018 roku, podczas uroczystych obchodów Święta SW na Placu Piłsudskiego w Warszawie mówił prezydent Andrzej Duda.

fot. prezydent.pl fot. prezydent.pl
Obecnie nad bezpieczeństwem naszym, ale również bezpieczeństwem tych, którzy popełnili przestępstwa czuwa 29 288 osób. Dokładnie tyle jest pracowników Służby Więziennej. W tej liczbie 27 286 osób to funkcjonariusze (5 282 z nich to kobiety). Poza nimi w zakładach karnych czy aresztach śledczych zatrudnieni są pracownicy cywilni. Jest ich obecnie 2 002.

Wynagrodzenia w SW

Wysokość wynagrodzenia w SW uzależniona jest od pełnionych stanowisk. I tak strażnik SW - szeregowy (przyjęty do służby 1.12.2018 r.) zarabia 2843 zł brutto, z kolei oddziałowy SW - starszy kapral (przyjęty do służby 1.12.2013 r.) otrzymuje 3925 zł brutto, wychowawca – porucznik (przyjęty do służby 1.12.2013 r.) ma pensję w wysokości 5035 zł brutto, a kierownik działu w AŚ/AK poniżej 600 miejsc - kapitan (przyjęty do służby 1.06.2008 r.) 6106 zł brutto (podajemy wysokość miesięcznego uposażenia zasadniczego wraz z dodatkami o charakterze stałym).

Na ich wynagrodzenie składa się szereg - ponad 20 - rożnych dodatków. To m.in. dodatek za stopień, mundurówka, nagroda roczna czy też dodatkowe wynagrodzenie za wykonywanie zleconych zadań wykraczających poza obowiązki służbowe, ryczałt za dojazd do miejsca pełnienia służby, pomoc finansowa na kształcenie dzieci, świadczenie pieniężne za okres pozostawania poza służbą, ekwiwalent pieniężny w zamian za wyżywienie czy też pomoc finansowa na uzyskanie lokalu mieszkalnego, równoważnik pieniężny z tytułu braku mieszkania czy zasiłek na zagospodarowanie.

fot. Facebook/Służba Więzienna fot. Facebook/Służba Więzienna
Z kolei funkcjonariusze delegowani lub przeniesieni do pełnienia służby w innej miejscowości mają prawo m.in. do lokalu mieszkalnego lub kwatery tymczasowej, diety dla siebie i członków rodziny, ryczałtu na pokrycie kosztów przejazdu do nowego miejsca zamieszkania czy też zwrot kosztów przewozu urządzenia domowego.

Jesienią 2018 roku udało się zawrzeć porozumienie pomiędzy Ministerstwem Sprawiedliwości i Centralnym Zarządem Służby Więziennej i NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa. Zgodnie z nim od 1 stycznia 2019 roku funkcjonariusze otrzymali 520 zł brutto podwyżki. Natomiast od 1 stycznia 2020 roku otrzymają podwyżkę w wysokości nie mniejszej niż 500 zł brutto liczone wraz z nagrodą roczną.

Wakaty w SW

Z danych przesłanych PulsHR.pl wynika, że obecnie (stan na 1 lutego 2019 roku) w całej Polsce jest 935 wakatów. - Jednakże liczba wakatów nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji kadrowej. Wynikają one między innymi z naturalnej rotacji kadry i toczących się postępowań kwalifikacyjnych. Na przykład w zeszłym roku ze służby odeszło 1455 funkcjonariuszy, a przyjęto 1143. Obecnie 165 osób kończy proces rekrutacyjny i oczekuje na przyjęcie. Wiele zgłoszeń oczekuje na wdrożenie do postępowania kwalifikacyjnego - wyjaśnia mjr Arleta Pęconek z biura dyrektora generalnego SW.

Na stronie SW znajdziemy kilka podstron z ogłoszeniami o naborze. Wolne miejsca czekają m.in. na strażników w dziale ochrony, psychologów, kierowników w dziale medycyny pracy, lekarzy, dentystów czy pielęgniarki do przyzakładowego szpitala i ambulatorium, kierowców, jak też radców prawnych czy referentów w dziale ewidencji.

fot. Facebook/Służba Więzienna fot. Facebook/Służba Więzienna

Nie każdy ma szansę pracować w tej formacji (wymagania te dotyczą funkcjonariuszy). By w ogóle o tym myśleć, kandydat musi mieć obywatelstwo polskie, uregulowany stosunek do służby wojskowej, ma mieć możliwość korzystania z pełni praw publicznych, ma być niekarany, mieć wykształcenie co najmniej średnie, posiadać  zdolność fizyczną i psychiczną do pełnienia służby oraz dawać rękojmie zachowania tajemnicy stosownie do wymogów, określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych.

Po spełnieniu tych warunków czeka przejście trzyetapowego procesu rekrutacyjnego. Etap wstępny obejmuje ocenę złożonych dokumentów i wstępną kwalifikację kandydatów z podziałem na działy SW i stanowiska służbowe oraz przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej, w trakcie której ocenie podlegają kompetencje personalne i społeczne kandydata. Poza tym czeka test wiedzy w zakresie funkcjonowania władzy publicznej oraz bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego  czy przeprowadzenie testu sprawności fizycznej. Sprawdzane są takie umiejętności jak moc, gibkość, siła, zwinność i szybkość.

fot. Facebook/Służba Więzienna fot. Facebook/Służba Więzienna

Dalej jest etap sprawdzający, na który składa się przeprowadzenie postępowania sprawdzającego w rozumieniu przepisów o ochronie informacji niejawnych (jeżeli kandydat ubiega się o stanowisko służbowe, które jest związane z dostępem do informacji niejawnych o klauzuli „poufne” lub wyższej, i nie ma odpowiedniego poświadczenia bezpieczeństwa) oraz wizyta prze komisją lekarską, która oceni zdolności fizyczne i psychiczne kandydatów. - Najwięcej osób eliminują badania psychologiczne, które mają za zadanie określenie predyspozycji osobowościowych do pracy w SW - informują przedstawiciele formacji.

Na etap końcowy składa się utworzenie rankingu kandydatów, którzy pozytywnie ukończyli dwa pierwsze etapy.

Psychika w Służbie Więziennej

- Pod względem obciążeń psychicznych jest to bardzo trudna praca, obarczona dużym ryzykiem szybkiego wypalenia zawodowego - mówi prof. Danuta Rode psycholog z Uniwersytetu SWPS, ekspert w dziedzinie psychologii klinicznej i sądowej, która sporo czasu spędziła w zakładach karnych prowadząc badania naukowe nad charakterystyką psychologiczną sprawców przestępstw związanych z przemocą w rodzinie. - Dotyczą one nie tylko obciążeń związanych ze stresem, ale też odpowiedzialnością wobec skazanego i wobec szefów - dodaje.

Jak wskazuje, dochodzi też kwestia bezpieczeństwa. - Osoby osadzone bardzo często mają swoje problemy, które może potęgować izolacja. W efekcie funkcjonariusze nigdy nie mogą być pewni, jak w danym momencie zachowa się skazany - dodaje.

fot. Facebook/Służba Więzienna fot. Facebook/Służba Więzienna

Dowodów na to, jak bardzo jest to odpowiedzialny zawód, nie trzeba szukać daleko. Tragiczna historia śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza pokazała, jakie konsekwencje ma praca w służbach mundurowych. Matka sprawcy zamachu Stefana W., gdy ten jeszcze był w więzieniu, poinformowała policjantów o niebezpiecznych planach swojego syna. Ci sporządzili służbową notatkę, wysłali ją do funkcjonariuszy SW. Służba notatkę otrzymała i podjęła konkretne działania. Strażnicy przeprowadzili rozmowy zarówno ze Stefanem W., jak i jego współwięźniami. Informację zwrotną przekazali policji.

Stefan W. wyszedł z więzienia na początku grudnia 2018 roku. Prezydenta Gdańska śmiertelnie ranił 13 stycznia 2019 podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Adamowicz zmarł dzień później.

Zawiniła rutyna, wypalenie zawodowe, dziury w prawie? Sprawę przepływu informacji między poszczególnymi służbami bada prokuratura. Trwa też wyjaśnianie przyczyn tej tragedii.



www.pulshr.pl | 15-02-2019 23:56:32