Praca w JYSK. W Trójmieście na starcie pracownicy otrzymują 2600 zł


Justyna Koc - 4 lut 2019 6:00


- Zarobki są uzależnione od lokalizacji, stażu pracy, stanowiska, doświadczenia. Przykładowo w Trójmieście proponujemy umowę o pracę od razu na rok i 2600 zł brutto na początkującego sprzedawcy - mówi Janusz Przybyszewski, HR biznes partner w JYSK.

Co dwa lata JYSK sprawdza poziom zadowolenia wśród pracowników. W najnowszym badaniu wyniósł on 79 punktów na 100 możliwych. Który obszar został najbardziej doceniony?

Janusz Przybyszewski, HR biznes partner w JYSK: - Wysoko został oceniony obszar zarządzania. Myślę, że duży wpływ mają na to wartości, które są wspólne dla wszystkich pracowników, niezależnie od tego, czy pracują w centrum dystrybucyjnym w Radomsku, w centrali w Gdańsku czy w sklepach rozproszonych po całej Polsce.

Myślę, że również relacje z przełożonymi mają duże znaczenie. Wszyscy mówią sobie po imieniu, niezależnie od tego, czy jest to country manager, czy pracownik sklepu. Tym samym skracamy dystans i zachęcamy ludzi do dialogu z menedżerami. Każda osoba może zaproponować zmiany, które mogłyby usprawnić działanie firmy. Tego typu pomysły są dla nas bardzo cenne, ponieważ dotykają tematów, które nie zawsze są dostrzegane przez menedżerów, chociażby ze względu na rozbudowaną strukturę firmy.

Co jeszcze doceniają pracownicy?

- Istotne są możliwości rozwojowe. Dla nowych osób zamiast tradycyjnego szkolenia mamy trzymiesięczny program wdrażający. Na platformie e-learningowej, gdzie dotychczas dominowały wykłady, teraz stawiamy na grywalizację. Jest to ciekawsza i bardziej efektywna forma szkolenia – pracownicy zbierają punkty, rywalizując między sobą. Nad kursem czuwają przydzieleni mentorzy, którym nowi pracownicy mogą zadawać pytania dotyczące codziennej pracy w sklepie, np. jak zachować się w danej sytuacji. Później co kwartał organizujemy szkolenia sprzedażowe dla wszystkich pracowników.

Prowadzimy również program stażowy, z którego mogą skorzystać osoby myślące o karierze menedżerskiej. Mamy bardzo wiele awansów wewnętrznych – zdecydowana większość naszych kierowników regionalnych to ludzie, którzy współpracują z nami od dłuższego czasu.

(Fot. Shutterstock) (Fot. Shutterstock)

Które obszary zostały ocenione najniżej? Nad czym musicie jeszcze popracować?

- Jest wiele obszarów, o które należy dbać. Jednym z najważniejszych dla nas, biorąc pod uwagę, że jesteśmy firmą rozproszoną jest ciągła poprawa komunikacji. Odpowiedzialny za wdrażanie strategii komunikacji jest dział komunikacji i PR, kluczem do sukcesu jest współpraca menedżera komunikacji ze wszystkimi komórkami w organizacji. Obecnie nadajemy nowe kierunki w tym obszarze i wprowadzamy ciekawe rozwiązania. Przykładowo menedżer komunikacji i PR prowadzi wewnętrzne szkolenia dla dużej grupy dla pracowników. Często jest tak, że mówimy o jednym, a odbiorca słyszy zupełnie coś innego.

Rozwijamy także nasze kanały komunikacyjne. Na Facebooku utworzyliśmy dla naszych pracowników specjalną grupę. Mamy też wewnętrzne czasopismo w formie elektronicznej. Na stronie Go JYSK, dostępnej dla wszystkich użytkowników sieci, prezentujemy pracowników JYSK z całego świata, opowiadamy ciekawe historie z życia firmy, pokazujemy jak funkcjonuje od środka organizacja, która operuje w ponad 50 krajach na świecie. Prężnie działamy w intranecie - MYJYSK, który przechodzi sporo zmian – staramy się dostosować do potrzeb naszych pracowników.

Ponadto, wychodzimy z komunikacją na zewnątrz. Staramy się pokazywać klientom i kandydatom, co ciekawego dzieje się w JYSK. Chcemy pokazać JYSK jako dobre miejsce pracy. Zależy nam na długoletniej współpracy z pracownikami.

Co ciekawego się dzieje? Proszę o podanie przykładu.

- W 2017 r. rozpoczęliśmy nową tradycję świąteczną w naszej firmie – Wigilia stała się dniem wolnym dla wszystkich pracowników JYSK.

Co roku organizujemy również wycieczkę zagraniczną dla pracowników sklepu z najlepszymi wynikami sprzedażowymi. W tym roku roku załoga z Gdańska poleci do Hiszpanii. W 2017 r. pracownicy wybrali wycieczkę na Maltę. Natomiast we wcześniejszych edycjach konkursu pracownicy wypoczywali w Grecji czy w Hiszpanii. W tym czasie ich stanowiska obejmowali pracownicy dyrekcji JYSK Polska, menedżerowie różnych działów i kierownicy.

Jak sprawdzają się szefowie w rolach sprzedawców?

- Bywa różnie. Na pewno jest to dla nich cenne doświadczenie. Przejęcie sklepu to dla menedżerów doskonała okazja do kontaktu z klientami. Mogą dowiedzieć się więcej o oczekiwaniach i preferencjach konsumentów. Ta wiedza pozwala rozwijać firmę poprzez usprawnianie sprzedaży, poprawę warunków pracy i poprawę jakości produktów.

Praca na kasie czy doradzanie klientom nie sprawia dyrektorom problemów, często tak zaczynali swoją przygodę z JYSK. Wyzwania pojawiają się przy szukaniu produktów w magazynie. Sam w trakcie szkolenia wprowadzającego miałem okazję spróbować swoich sił na stanowisku sprzedawcy i wiem, że trzeba dużo czasu, aby dobrze poznać sklep, produkty i poruszać się sprawnie, kiedy trzeba obsłużyć klienta.

Wracając do komunikacji - wspomniał pan, że kładziecie większy nacisk na dialog z osobami z zewnątrz. Czy ten krok jest spowodowany deficytem kadrowym i wyzwaniami związanymi z rekrutacją?

- Komunikacja jest bardzo ważna niezależnie od tego, czy mamy rynek pracownika czy pracodawcy. Oferta pracy nie różni się bardzo od innych produktów, które firmy sprzedają. Podobnie jak w przypadku proszku do prania czy samochodu, my również reklamujemy miejsce pracy. Musimy więc poznać grupę docelową, do której chcemy dotrzeć i poznać jej potrzeby. Kolejnym krokiem jest dopasowanie komunikacji do danej grupy, a więc trzeba zastanowić się, co i jak chcemy powiedzieć. Tylko odpowiedni komunikat potrafi trafić do kandydata.

Odpowiedni komunikat, czyli jaki?

- Przede wszystkim trzeba pokazywać prawdę. Nie można niczego koloryzować, bo odbiorcy prędzej czy później wykryliby nieścisłości. Nie owijamy w bawełnę i podkreślamy, że praca w handlu nie należy do łatwych, trzeba włożyć w nią sporo wysiłku. Jednak pokazujemy też jej zalety i benefity, np. wspomnianą już możliwość awansu.

Dużo mówi się o odmiennych oczekiwaniach młodych. Czy rzeczywiście tak jest?

- Potrzeby młodych trzeba zrozumieć i wyjść im naprzeciw. Jak każde inne pokolenie Z i Y to zróżnicowana grupa, zatem nie można ułożyć jednej oferty odpowiadającej na potrzeby wszystkich przedstawicieli tych pokoleń.

Niemniej jednak oczekiwania młodszych kandydatów różnią się od oczekiwań starszych współpracowników. Młodzi nie chcą poświęcać całego życia karierze, dlatego bardzo istotny dla nich jest work-life balance. Jednocześnie oczekują możliwości rozwojowych, przy czym bardzo często wiele młodych osób nie wie, w jakim kierunku chce się rozwijać. To sprawia pracodawcom dodatkowe trudności.

Jak już pan powiedział, trzeba robić więcej, by przyciągnąć uwagę kandydatów. Tych z kolei brakuje. Gdzie rekrutacja jest największym wyzwaniem?

- W dużych miastach rekrutacja jest wymagająca. Nie jest to jednak reguła. Przykładowo we Wrześni konkurencja na lokalnym rynku jest spora - jest dużo zakładów produkcyjnych, które walczą o pracowników. Mimo że miasto nie jest duże (ok. 30 tys. mieszkańców), to jednak rekrutacja jest wyzwaniem.

Brak pracowników napędza presję płacową w wielu sektorach. Z drugiej strony coraz więcej firm z branży handlowej podnosi wynagrodzenia, by zatrzymać pracowników. Presja płacowa pojawia się z dwóch stron...

- W JYSK na bieżąco monitorujemy sytuację na rynku. Rzeczywiście firmy w wielu sektorach odczuwają presję ze strony konkurencji i podnoszą pensje. Z drugiej strony rosną oczekiwania finansowe pracowników. W tym roku finansowym przeznaczyliśmy sporo pieniędzy na podwyżki dla naszych pracowników. 

To znaczy? Ile zarabiają pracownicy JYSK?

- Zarobki są uzależnione od lokalizacji, stażu pracy, stanowiska, doświadczenia. Przykładowo w Trójmieście proponujemy umowę o pracę od razu na rok i 2600 zł brutto na początkującego sprzedawcy. Oprócz podstawy pracownicy mogą liczyć na premie oraz liczne konkursy sprzedażowe, które znacznie podwyższają miesięcznie wynagrodzenie pracownika. W JYSK ogłaszamy minimum jeden konkurs sprzedażowy w miesiącu.

Regulamin premiowy także jest aktualizowany co roku, dzięki czemu może być konkurencyjny. To nie jest tak, że 10 lat temu ktoś ustalił zasady działania systemu i obowiązują one do dziś. Chcemy, by wewnątrz firmy była zdrowa, koleżeńska rywalizacja, między innymi dlatego organizujemy konkursy.

Do tego dochodzą premie, które w dużym stopniu zależą od wyników danego sklepu oraz nagrody z konkursów sprzedażowych.

Na koniec chciałam zapytać o rotację, która w branży handlowej jest dość wysoka. Jak wygląda sytuacja w JYSK?

- W JYSK rotacja utrzymuje się na poziomie 25 proc. To bardzo dobry wynik na tle branży i całego rynku, chociaż oczywiście staramy się aby stale ją zmniejszać.



www.pulshr.pl | 16-12-2019 08:24:31