Podpalił zakład, w którym pracował. Grozi mu do 10 lat więzienia


PAP - 14 sty 2019 13:56


Policjanci z Wieruszowa zatrzymali 33-latka podejrzanego o podpalenie zakładu, w którym pracował. Mężczyzna przyznał się do podłożenia ognia. Grozi mu do 10 lat więzienia – poinformowała policja.

Do zdarzenia doszło w sobotę 12 stycznia. Tego dnia dyżurny wieruszowskiej komendy policji został powiadomiony o pożarze w jednym z zakładów produkujących meble w Łubnicach. Paliła się hala o powierzchni około 250 mkw., wyposażenie tego obiektu i składowana tam pianka tapicerska. W chwili pożaru w zakładzie pracowało około 60 osób. Wszyscy pracownicy zdążyli się ewakuować i nikt nie został poszkodowany.

Straty powstałe w związku z tym pożarem wstępnie oszacowano na trzysta tysięcy złotych.

Po analizie zebranych wcześniej informacji policjanci zatrzymali 33-latka, który mógł mieć związek z podpaleniem hali. Jak się okazało, mężczyzna jest nie tylko pracownikiem zakładu, ale również brał udział w akcji gaśniczej płonącego obiektu.

Po zatrzymaniu przyznał się do podłożenia ognia. Wyjaśnił, że lubi patrzeć, jak się pali. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Trwa ustalanie, czy 33-latek mógł mieć związek z innymi wcześniejszymi pożarami w powiecie wieruszowskim. Mężczyzna w przeszłości był już notowany za inne przestępstwa. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Wieluniu.



www.pulshr.pl | 23-09-2019 10:58:48