Czas na inżynierów 4.0. Kto nie pójdzie z prądem, wypadnie z rynku


AW - 14 gru 2018 12:00


Matematycy, dzieci, boty, programiści i liczba Pi – dedykowane im dni funkcjonują już w kalendarzu oryginalnych świąt. A co ze specjalistami w zakresie projektowania systemów IT, big data oraz przetwarzania danych? Co z ekspertami automatyzującymi pracę linii produkcyjnych, a także koordynatorami działań robotów? Firma Astor (dostarczająca rozwiązania IT dla przemysłu, automatyki przemysłowej i robotyki), doceniając ich rolę, ogłosiła 14 grudnia Dniem Inżyniera 4.0.

– Datę świętowania Dnia Inżyniera 4.0 wybraliśmy nieprzypadkowo. 14 grudnia dla nas jako firmy oraz dla mnie jest szczególnym momentem w roku. To właśnie tego dnia w 1987 r. powołaliśmy do życia spółkę, która dała początek Astorowi. Od tamtej chwili inwestujemy w wiedzę i rozwój, gdyż wierzymy, że to one napędzają biznes i gospodarkę, dając też przepustkę do budowy silnej pozycji kraju na arenie międzynarodowej. Mamy ambicję, żeby polscy inżynierowie mieli reputację najlepszych na świecie i dlatego gorąco zachęcamy ich do przekraczania własnych ograniczeń i do doskonalenia się – mówi Stefan Życzkowski, prezes Astora.

Czytaj też: Z tytułem MBA inżynier może liczyć na większą pensję

Eksperci zauważają w tym trendzie dużą szansę dla inżynierów, przekonując ich, że rozwój to najważniejsza determinanta sukcesu zawodowego, a także doskonalenia człowieka jako jednostki.

– Inżynierowie pracują w niezwykle dynamicznie zmieniającym się środowisku, dostarczającym wielu wyzwań. By im sprostać, a zarazem patrzeć w przyszłość i projektować innowacyjne rozwiązania, konieczny jest rozwój. To priorytet i najcenniejszy prezent, jaki mogą sobie podarować inżynierowie – komentuje Jarosław Gracel, członek zarządu operacyjnego Astora, automatyk i robotyk, współautor koncepcji "Inżynier 4.0".

Firma Astor opracowała dokument „Inżynierowie Przemysłu 4.0. [Nie]gotowi do zmian?”. Prezentuje on m.in. wyniki badania podejmującego zagadnienie: czy polskie firmy rozwijają kompetencje inżynierów?

Jak wynika z tego raportu, inżynier Przemysłu 4.0 to ktoś, kto płynnie porusza się na styku dwóch płaszczyzn - "cyber" i "fizycznej".

źródło: ASTOR źródło: ASTOR

- Efektywni pracownicy Przemysłu 4.0 będą musieli łączyć wiedzę dotyczącą specyficznego procesu produkcji, np. pracę z robotami czy przestrojenie maszyny z umiejętnościami z zakresu IT, poczynając od podstawowych (np. użycie arkuszy kalkulacyjnych i obsługa interfejsów), po zaawansowane (np. zaawansowane programowanie i umiejętność analizy) - czytamy w analizie firmy Astor.

Jak podnoszą autorzy, z uwagi na cyfryzację układów fizycznych tworzących linię produkcyjną, technologie Przemysłu 4.0 będą wymagały ściślejszej niż do tej pory integracji działu IT z działem operacyjnym przedsiębiorstwa. Programiści muszą bardzo dobrze rozumieć, jak i dlaczego produkcja korzysta z rozwiązań IT, a operatorzy produkcji powinni mieć pełne rozumienie, jak rozwiązania IT wpływają na produkcję. Rodzi to potrzebę wychodzenia poza macierzystą dziedzinę w poszerzaniu kwalifikacji (wielu inżynierów jest już tego świadomych, jak pokazują badania Akademii Astor).

Na potrzebę zmian kształcenia inżynierów w związku z rozwojem Przemysłu 4.0 w rozmowie z Pulhr.pl zwracał uwagę Tomasz Szpikowski, prezes Bergman Engineering. Jego zdaniem nawet należy utworzyć zupełnie nowy Uniwersytet Industry 4.0, który nie będzie zależny od jakiejkolwiek polskiej uczelni.

- Polscy inżynierowie i programiści są na podium w światowych rankingach. Problemem jest jednak system edukacji, który nie jest dostosowany do Przemysłu 4.0. Jesteśmy w stanie wykształcić inżynierów 3.0, inaczej jest w przypadku czwartej rewolucji przemysłowej. W tym obszarze nie edukujemy - mówił Szpikowski. 

Do pomysłu utworzenia nowej uczelni próbuje przekonać rząd. - Warto również sięgnąć po kompetencje z prywatnego biznesu. Mamy specjalistów, którzy działają w obszarze Industry 4.0 - kontynuował. 

Czwarta rewolucja przemysłowa została ogłoszona w 2011 r. podczas targów w Hanowerze. Wtedy też po raz pierwszy użyto terminu Industry 4.0. Rok później powstała grupa robocza pod przewodnictwem szefa koncernu Bosh, która zleciła rządowi federalnemu wdrożenie rozwiązań mających na celu rozwój tej koncepcji.



www.pulshr.pl | 23-09-2019 11:26:18