Praca w Krakowie. Codziennie przybywa tam 20 nowych miejsc pracy


jk - 5 gru 2018 13:10


Kraków od kilku lat jest uznawany przez specjalistów za miasto outsourcingu i offshoringu. Teraz staje się liderem na globalnym rynku pracy w sektorze IT.

Kraków coraz mocniej odznacza się nie tylko na mapie Polski. Stanowi doskonałą bazę pod budowanie i skalowanie biznesu – ma dobre zaplecze uczelniane, a także olbrzymią ofertę kultury – zarówno tej wysokiej, jak i codziennej w postaci restauracji, klubów i siłowni, jest też dobrze skomunikowany ze światem, co zachęca do podjęcia pracy właśnie tam.

- Gdy spojrzymy na rozwój rynku pracy w sektorze IT chociażby z perspektywy studenta lub absolwenta, możemy łatwo popaść w samouwielbienie i przesadny optymizm. Skoro konsumpcjonizm cyfrowych towarów i usług wciąż rośnie to przecież zapotrzebowanie na programistów będzie duże, zatem w końcu zabraknie tych z pierwszej ligi i zaczną zatrudniać niemalże każdego, oferując spore wynagrodzenie, bo zmusi ich do tego rynek. Wystarczy posiadać dyplom i cierpliwie poczekać. Otóż nie. Owszem pracy na rynku jest i będzie dużo, ale mechanizm zatrudniania w IT nie działa w ten sposób – komentuje Piotr Bucki, VP/CTO firmy j-labs - firmy, która niedawno otworzyła biuro na krakowskim Zabłociu, tworząc tym samym kolejne miejsca pracy.

Warto więc pomyśleć nie tylko w kategoriach ilościowych, ale przede wszystkim jakościowych, bo właśnie w tym drzemie potencjał.

Według przewidywań ASPIRE do 2010 roku będziemy mieć 91 tys. miejsc pracy w w segmencie IT. (Fot. Shutterstock) Według przewidywań ASPIRE do 2010 roku będziemy mieć 91 tys. miejsc pracy w w segmencie IT. (Fot. Shutterstock)

Złów, wykształć, współtwórz

W rozwoju potrzebny jest balans pomiędzy zatrudnianiem odpowiedniej liczby doświadczonych programistów, stanowiących trzon i niejako zapewnienie stabilnej, bezbłędnej pracy, jak i jednoczesnym wdrażaniu możliwie jak najzdolniejszych kandydatów – absolwentów i studentów ostatnich lat, którym da się szansę czerpania dobrych wzorców i okazję do rozwoju właśnie dzięki współpracy.

Stąd też popularnością cieszą się inicjatywy takie, jak chociażby IT Akademia, tworzona na jednej z krakowskich uczelni technicznych. To przykład na to, jak wiele mnoży się poprzez dzielenie - eksperci dzielą się wiedzą, by namnożyć kolejne talenty do wspólnego eskalowania biznesu.

- Od 4 latach tworzymy IT Akademię z wykładami od praktyków dla praktyków. Gromadzi ona teraz po 200-300 uczestników. Organizujemy także wymianę wiedzy wewnątrz firmy i otwarte meetupy u nas w biurze. To pozwala nam budować relacje z ludźmi, dla których IT to nie tylko chwilowy trendy, ale pomysł na siebie, prawdziwa pasja i coś, w co mocno się angażują. Można powiedzieć, że w całym tym koncepcie dajemy to, co dla nas najważniejsze, czyli wiedzę, ale w zamian otrzymujemy doskonałe narzędzie do wyławiania prawdziwych pereł w kontekście potencjalnych pracowników – mówi Bucki.

Nadeszła era pracownika, jednak nie tego roszczeniowego i popadającego w samouwielbienie, a tego świadomego i dążącego do nieustannego poszerzania swoich kompetencji. (Fot. Shutterstock) Nadeszła era pracownika, jednak nie tego roszczeniowego i popadającego w samouwielbienie, a tego świadomego i dążącego do nieustannego poszerzania swoich kompetencji. (Fot. Shutterstock)

Jakość na pierwszym planie

Kraków i firmy tu rozwijające się umacniają swoją międzynarodową pozycję. Globalne koncerny powierzają swoje projekty ekspertom z tego regionu. Dlaczego?

- Mogłoby się wydawać, że w grę w chodzą tu pieniądze. Jednak przewaga kosztowa to ślepy zaułek. Tu liczy się jakość. Technologiczna – mamy ją często na poziomie wyższym niż w krajach takich, jak Niemcy czy USA, jak również biznesowa – procesy, bezpieczeństwo biznesowe, pozwalające realizować złożone zadania z dużą odpowiedzialnością. Do tego rzetelność, pozwalająca utrzymywać długotrwałe relacje – mówi Jan Orzechowski, CEO j-labs.

Zatem jakość jest rozpatrywana jest dwojako – jako jakość, którą firma może zaoferować klientowi w ramach projektu realizowanego na najwyższym poziomie, oraz jakość, jaką wzajemnie dają sobie pracownik i firma. Tu istotne stają się relacje. Ich umiejętne budowanie jest nieprzecenioną wartością, gdyż okazuje się, że wyzwaniem nie jest globalny rynek zleceń. Wyzwaniem jest konkurowanie z całym światem właśnie o najlepszych ekspertów. Zdolni ludzie są obecnie mobilni i z chęcią korzystają z telepracy, stąd też tak istotnym kierunkiem jest budowanie na tyle atrakcyjnego i pełnego wyzwań środowiska, żeby wybierali oni właśnie Polskę i Kraków.

Jak dalej ukształtuje się krakowski rynek pracy w segmencie IT? Czas pokaże. Według przewidywań ASPIRE do 2020 roku będziemy mieć 91 tys. miejsc pracy w tym obszarze. Jedno jest pewne – nadeszła era pracownika, jednak nie tego roszczeniowego i popadającego w samouwielbienie, a tego świadomego i dążącego do nieustannego poszerzania swoich kompetencji, które to powinny być doceniane i odpowiednio wynagradzane.



www.pulshr.pl | 10-08-2020 10:58:28