Sygnalista zadziałał. Nissan wciąż bez prezesa


PAP/AH - 5 gru 2018 10:31


Zarząd Nissana opóźnił decyzję o wyznaczeniu następcy zatrzymanego przez prokuraturę byłego prezesa Carlosa Ghosna. Podczas wtorkowego posiedzenia odrzucono kandydata Renault. Niezależni dyrektorzy mają zgłosić własną nominację 17 grudnia - podała agencja Kyodo.

W skład trzyosobowego zespołu Nissana wchodzili: były urzędnik państwowy do spraw handlu i przemysłu Masakazu Toyoda, emerytowany szef Renault Jean-Baptiste Duzan oraz kierowca rajdowy Keiko Ihara.

Według anonimowych informatorów agencji Kyodo zewnętrzny kandydat na nowego prezesa japońskiej spółki zaproponowany przez Renault został odrzucony. Rada nadzorcza Nissana poinformowała, że stanowisko przejmie osoba zasiadająca obecnie w zarządzie firmy. Nominacja kandydata musi zostać ostatecznie zatwierdzona przez udziałowców przedsiębiorstwa. Zdaniem Kyodo jest to element walki o władzę między koncernami, które stanowią trzon sojuszu motoryzacyjnego Renault-Nissan-Mitsubishi.

Agencja podała, że w świetle nowych zarzutów dot. wykroczeń finansowych Carlosa Ghosna prokuratura w Tokio będzie się ubiegać o ponowne przedłużenie jego aresztu. Termin zwolnienia najprawdopodobniej zostanie odroczony o 20 dni - do 30 grudnia 2018 r. Do wcześniejszych zarzutów względem byłego prezesa Nissana doszło podejrzenie niezgłoszenia dalszych 4 mld jenów (35,5 mln dol.) wynagrodzenia w trakcie trzech ostatnich okresów rozliczeniowych.

Automotive News Europe powołało się na informacje japońskich gazet "Asahi" i "Nikkei". Według ich raportów nowe podejrzenia dotyczą m.in. całkowitej kompensacji Ghosna - zgłoszonej oraz odroczonej - w roku fiskalnym 2016 i 2017. Otrzymana przez aresztowanego w tym okresie suma 2,5 mld jenów (22 mln dol.) wraz z pozostałymi pensjami dyrektorów miała przekraczać wyznaczony przez udziałowców Nissana limit wynagrodzeń w wysokości 2,99 mld jenów (26,3 mln dol.).

Pierwotne zatrzymanie Ghosna miało miejsce 19 listopada i dotyczyło okresu maksymalnie 22 dni. Japońskie prawo pozwala jednak na powtórne aresztowanie w razie sformułowania dodatkowych zarzutów, co umożliwia prokuraturze przedłużanie okresu przetrzymywania podejrzanego bez stawiania go w stan oskarżenia. Początkowy areszt został odnowiony już dwukrotnie i miał zakończyć się 10 grudnia.



www.pulshr.pl | 05-12-2019 20:30:42