Kontrowersje wokół firm sponsorujących COP24


PAP/AH - 30 lis 2018 14:02


Zieloni w Parlamencie Europejskim skrytykowali dopuszczenie firm energetycznych odpowiadających za duże emisje gazów cieplarnianych oraz spółek węglowych do sponsorowania konferencji klimatycznej w Katowicach COP24.

- Robienie z przemysłu węglowego i gazowego sponsorów rozmów klimatycznych ONZ, to tak jakby pozwalać przemysłowi tytoniowemu sponsorować konferencję antynikotynową. Wielcy truciciele nie powinni mieć możliwości przemalowywania na zielono swojego brudnego biznesu i wpływania na negocjacje - oświadczył w piątek szwedzki eurodeputowany Max Andersson, który należy do frakcji Zielonych.

Przed rozpoczynającym się drugiego grudnia szczytem w Katowicach frakcja ta wezwała do przyjęcia polityki przeciwdziałania konfliktom interesów, która "pozwoliłaby uniknąć nieproporcjonalnego wpływu sektora paliw kopalnych na międzynarodowe negocjacje w sprawie zmian klimatycznych".

- Parlament Europejski dwukrotnie popierał moją propozycję, by uregulować sprawę konfliktu interesów w negocjacjach klimatycznych pod auspicjami ONZ. Fakt, że COP24 ma też przedsiębiorstwa węglowe i gazowe jako głównych sponsorów, pokazuje dokładnie, dlaczego tego potrzebujemy - przekonuje Andersson.

Poza europarlamentem rozwiązania tego problemu domagały się też organizacje międzynarodowe i część rządów będących stronami rozmów klimatycznych. Zieloni zarzucają Komisji Europejskiej, Stanom Zjednoczonym i Kanadzie zablokowanie umieszczenia kwestii konfliktu interesów na agendzie rozmów Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC).

Polska nie jest odosobnionym przypadkiem korzystania ze wsparcia w organizacji szczytu klimatycznego ze strony "firm trucicieli". W 2015 r. Francja była krytykowana, że dopuściła do sponsorowania szczytu klimatycznego w Paryżu przez przedsiębiorstwa energetyczne m.in. Engie i EDF.

Minister środowiska Henryk Kowalczyk mówił we wtorek, że szczyt wspierają także firmy, które w swoim portfolio mają energię ze źródeł odnawialnych, takie jak PGE i Tauron. Resort przekonuje, że spółki węglowe to jeden z wielu partnerów szczytu, ponadto przechodzą też transformację, by być bardziej przyjazne środowisku. Kowalczyk zaznaczył, że wydarzenie wspierają ponadto PKO BP czy PZU.

Z kolei europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk zaznaczył, że choć wśród sponsorów COP24 są firmy z branży węglowej, to "czynią bardzo duże wysiłki, w tym ogromne wysiłki inwestycyjne na rzecz poprawy sytuacji, ograniczenia emisji CO2". - To są naprawdę wielkie inwestycje - dodał Kuźmiuk.

Zdaniem europosła "niestety UE i PE, który jest tak bardzo mocno proekologiczny, nie potrafią docenić działań jakie robi Polska, by ograniczać emisje gazów cieplarnianych".

- Jesteśmy krajem na dorobku, a bardzo często jesteśmy stawiani w równym rzędzie z takimi krajami jak Niemcy, Holandia, Belgia, Luksemburg, a więc państwami bardzo zamożnymi, które rozwijały się poprzez wielką emisje CO2 w latach 50., 60., i 70., a teraz próbują nam narzucić bardzo kosztowne, ostre rygory, do których nie jesteśmy ciągle jeszcze zdolni - ocenił Kuźmiuk.

Polska będzie organizatorem szczytu klimatycznego po raz trzeci. Poprzednie konferencje zorganizowane w naszym kraju to COP14 w 2008 r. w Poznaniu i COP19 w 2013 r. w Warszawie.



www.pulshr.pl | 30-03-2020 14:26:35