Jak się szuka pracowników z Wietnamu, Indii, Bangladeszu, Filipin?


Justyna Koc - 30 lis 2018 6:00


Rozmawiamy z Pawłem Kułagą z Greygoose Outsourcing i Foreign Personnel Service. Greygoose Outsourcing poszerza działalność. Będą szukać pracowników w Azji – w Wietnamie, Indiach, Bangladeszu i na Filipinach. Paweł Kułaga właśnie stamtąd wrócił i opowiada nam jak wygląda sytuacja. - Z Ukrainy sprowadzaliśmy przede wszystkim niewykwalifikowaną kadrę. Tak naprawdę rzadko wśród nich pojawiali się spawacze, pracownicy stoczniowi, szwaczki, tapicerzy czy przedstawiciele jeszcze innych deficytowych profesji. Możemy ich natomiast znaleźć poza Europą - mówi. Problem w tym, że ściągnięcie pracownika z Azji może być nawet 10 razy droższe niż pozyskanie osób z Ukrainy. Również czas oczekiwania na takich pracowników jest dłuższy.

Greygoose Outsourcing poszerza działalność. Będziecie szukać pracowników w Azji – w Wietnamie, Indiach, Bangladeszu i na Filipinach. Kogo możemy ściągnąć do Polski z tych krajów?

Paweł Kułaga, Greygoose Outsourcing i Foreign Personnel Service: - Wietnamski rynek pracy jest najbardziej rozwinięty spośród wymienionych. To kraj stoczniowy z bardzo długą linią brzegową i sporą liczbą firm produkcyjnych. Pracownicy posiadają dobre kwalifikacje, są chwaleni za kreatywność, a dzięki obecności międzynarodowych koncernów mogą zdobyć doświadczenie i podnieść umiejętności. Możemy więc uzupełnić nimi braki na stanowiskach średniego szczebla w zakładach produkcyjnych, ściągając do Polski np. spawaczy czy operatorów maszyn.

Filipiny słyną ze świetnego personelu hotelowego. Obywateli tego państwa możemy spotkać w tej branży na całym świecie.

Manila, stolica Filipin (Fot. Foreign Personnel Service)
Manila, stolica Filipin (Fot. Foreign Personnel Service)

W Indiach z kolei mamy rozwinięty sektor motoryzacyjny – produkuje się tutaj zarówno samochody osobowe, ciężarowe, jak i autobusy - jest więc sporo pracowników specjalizujących się w automotive.

Bangladesz jest - po Chinach - drugim eksporterem tekstyliów i odzieży. Wiele zachodnich marek ma tutaj swoje zakłady produkcyjne. Szwacze i szwaczki to grupa zawodowa, na której chcemy się skupić, zwłaszcza że w Polsce brakuje fachowców w tym obszarze.

Bangladesz (Fot. Foreign Personnel Service)
Bangladesz (Fot. Foreign Personnel Service)

Wspomniał pan, że wietnamski rynek pracy jest rozwinięty. Czy pracownicy będą chcieli wyjechać do Polski?

- W Wietnamie funkcjonują agencje zatrudnienia, które od wielu lat wysyłają pracowników za granicę. Obecnie ich głównym kierunkiem emigracji są bardziej rozwinięte azjatyckie kraje, takie jak Japonia, Korea Południowa czy Tajwan. Stawki tam są wyższe niż w Polsce, jednak europejska ,,marka” jest w stanie skusić Wietnamczyków do relokacji. Populacja Wietnamu jest na tyle liczna, że znajdziemy niewykorzystany potencjał na rynku pracy.



www.pulshr.pl | 27-09-2020 15:55:13