Praca zdalna zamiast benefitów? Większość rodziców zdecydowałaby się na taki krok


jk - 11 paź 2018 14:54


Coraz więcej rodziców będzie oczekiwać od pracodawców możliwości pracy elastycznej – wynika z badania przeprowadzonego przez Regus.

Główną zaletą korzystania z elastycznych przestrzeni do pracy, zwanych czasami coworkingiem, jest ich dostępność. Dzięki dużej selekcji sieci biur, rodzic może pracować bliżej domu, redukując tym samym czas dojazdu do pracy. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez firmę Regus wśród pracujących rodziców, najwięcej ankietowanych (71 proc.) wolałoby spędzić czas, który traci na dojazdy, z rodziną, a 38 proc. chciałoby poświęcić go dla siebie, np. uprawiając ulubiony sport lub spotkać się z przyjaciółmi. 

Czytaj też: Ani to praca zdalna, ani praca w biurze. Coworking święci triumfy
  
Pracodawców powinien zainteresować fakt, że elastyczne opcje pracy stają się priorytetem dla pracujących rodziców. 96 proc. z nich twierdzi, że zatrudniłoby się u pracodawcy, który w ramach pakietu świadczeń pozapłacowych umożliwia pracę elastyczną, a 74 proc. utrzymuje, że jest gotowych podjąć inną pracę, jeśli można ją wykonywać w wielu różnych miejscach. 

- Obecne tempo pracy może utrudniać zachowanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Pracujący rodzice mają zatem szczególnie trudne zadanie. Rozwiązaniem może być korzystanie z elastycznej przestrzeni do pracy, co pozwala skrócić czas dojazdu i dopasować grafik do swoich potrzeb – mówi Rafał Gabteni, Regus Area Director na Polskę.

Plusy i minusy pracy zdalnej

Wydawałoby się, że praca z domu jest marzeniem większości rodziców. Jak zauważa jedna z klientek Regusa, której pracodawca pozwala na całotygodniową pracę z domu, model ten ma swoje plusy i minusy.
 
- Praca z domu to dla mnie niezaprzeczalna oszczędność czasu. W przeszłości na dojazdy do pracy poświęcałam co najmniej kilkadziesiąt minut. Praca taka ma jednak swoje minusy, które szczególnie mogą doskwierać osobom lubiącym pracę w zespole. Ja uwielbiam konfrontować swoje pomysły z innymi jak i cenię sobie po prostu biurowe pogaduszki przy kawie. W moim przypadku, idealnym rozwiązaniem okazały się doraźne wizyty w "elastycznych" biurach – wyjaśnia.

Czytaj też: Praca zdalna. Plusy i minusy dla firm i pracowników

Również Krzysztof, który jest z zawodu grafikiem, w pewnym momencie zdecydował się na pracę zdalną, ponieważ nie chciał, żeby córka siedziała godzinami w szkolnej świetlicy. Szef się zgodził.

– Szybko okazało się, że dzień zaczął stawać się nocą i odwrotnie. W nocy pracowałem, w dzień spałem. Ta zmiana wpłynęła bardzo źle na moją rodzinę. Na szczęście w porę się opamiętałem. Zacząłem nastawiać budzik na rano, pracować w dzień i spędzać czas z żoną i córką. Wymagało to ode mnie jednak dużej samodyscypliny – opowiada Krzysztof.

Praca zdalna wymaga od osób, które ją wykonują, dużej samodyscypliny i dobrej organizacji czasu pracy. Niektórym praca z domu wcale się nie uśmiecha – na początku nie trzeba wstawać szybciej, żeby dojechać do biura, można działać według własnego rytmu, ale później okazuje się, że tęskni się za kontaktem z innymi ludźmi.

Pracodawcy wychodzą naprzeciw

Z badań Hays Poland wynika, że możliwości szeroko pojętej pracy elastycznej przynajmniej niektórym swoim pracownikom oferuje coraz więcej firm. Najczęściej pracodawcy otwierają się na zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin (23 proc. firm), elastyczne godziny pracy (59 proc.), pracę zdalną – home office (55 proc.) oraz opcję przepracowania pełnego wymiaru godzinowego w mniejszą liczbę dni (9 proc.).

Niestety dostępność takich rozwiązań w firmie nie świadczy o tym, że są one jasno i bezpośrednio komunikowane oraz że mogą z nich korzystać wszyscy zatrudnieni. Obecnie tylko część pracodawców zachęca pracowników do korzystania z rozwiązań pracy elastycznej. Wszystkich zatrudnionych namawia do tego tylko 14 proc. firm, większość – 17 proc., niektórych – 32 proc.



www.pulshr.pl | 17-06-2019 07:24:23