Płaca minimalna niepotrzebna w hucie. Tu zarabia się wielokrotnie więcej


AK - 28 wrz 2018 13:27


Coraz mocniej w polskim hutnictwie uwidacznia się erozja kompetencji. Starzy fachowcy odchodzą, a na ich miejsce nie pojawiają się nowi. Branża próbuje sobie radzić z tym problemem. Ma dobre pomysły.

Głównym powodem ubytku kadr w hutnictwie nie jest zmiana pracodawcy, ale przechodzenie na emeryturę. Zjawisko staje się poważne w dłuższej perspektywie czasowej. Z huty CMC Zawiercie w ciągu 10 lat odejdzie na emeryturę około 500 osób. O zapełnieniu luki kadrowej trzeba myśleć już teraz.

- Jeśli odliczyć przechodzących na emerytury, to liczba osób, które odchodzą z naszej firmy, nie przekracza 1 proc. załogi - mówi Jerzy Kozicz, prezes CMC Poland, zarządzający hutą w Zawierciu. - Zatrudniamy też nowych ludzi.

Jego zdaniem, ważne są płace, atmosfera pracy, pakiety socjalne. Średnia płaca w CMC Poland wynosi 7 tys. zł, co jest silnym magnesem dla poszukujących pracy. - Ja, podobnie, jak premier Morawiecki, jestem zdania, że kapitał ma narodowość. Nasz pochodzi z Teksasu, gdzie docenia się pracę ludzi. Wobec zarobków w CMC Poland nie ma znaczenia, czy państwo ustali płacę minimalną na poziomie dwóch, czy trzech tysięcy. Może być to nawet 4 tys. zł - twierdzi.

CMC ma nadzieję rozwijać się w Polsce. Dlatego myśli o przyszłych pracownikach. Huta była jednym z prekursorów, jeśli chodzi o szkolnictwo dualne na Politechnice Śląskiej. Osoby kształcone w ten sposób większość czasu spędzają w zawierciańskim zakładzie. Mają to zaliczone do studiów, a jeszcze otrzymują wynagrodzenie.

- We wrześniu podpisaliśmy dwie nowe umowy w sprawie stworzenia klas patronackich w technikach, gdzie fundujemy uczniom stypendia - mówi prezes Kozicz. - Na Politechnice Częstochowskiej tworzymy zaoczny kierunek metalurgia. Być może uda się wystartować już 1 października. Chcielibyśmy, aby studiowali tam nasi pracownicy, podwyższając swoje kompetencje zawodowe.

Zdaniem prezesa Kozicza, największym kapitałem firmy są ludzie. Bez nich nigdy nie odniesie się sukcesu.

Tomasz Ślęzak, dyrektor Energii i Ochrony Środowiska, członek zarządu ArcelorMittal Poland, potwierdza, że problem hutnictwa jest fragmentem szerszego zjawiska, które wiąże się z brakiem zainteresowania młodych tradycyjnymi zawodami. Na to nakłada się trudna sytuacja demograficzna Polski.



www.pulshr.pl | 30-11-2020 15:13:10