Projekt nowego Kodeksu pracy trafi do kosza. Ministerstwo potwierdza


Katarzyna Domagała-Szymonek - 5 kwi 2018 16:30


Wszystko wskazuje na to, że projekt nowego Kodeksu - efekt pracy komisji kodyfikacyjnej - trafi do kosza. Dokument nie doczekał się poparcia Prawa i Sprawiedliwości.

W połowie marca Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy przekazała do MRPiPS efekt swojej 18-miesięcznej pracy - projekty dwóch kodeksów pracy (indywidualnego i zbiorowego), które miały zrewolucjonizować zasady obowiązujące na rynku pracy.

Rzeczniczka PiS swoim czwartkowym (5 kwietnia) wpisem w mediach społecznościowych dała do zrozumienia, że z tej rewolucji niewiele zostanie. 

 

Także Stanisław Szwed potwierdza, że zapisy, jakie się znalazły w projekcie nie mogły liczyć na poparcie partii. - Nasza wstępna ocena efektów pracy Komisji jest zbieżna z opinią marszałek Mazurek. Projekt w tej postaci byłyby trudny do przeprowadzenia w tej kadencji w Parlamencie. Jednak ostateczną decyzję w tej kwestii podejmie minister Elżbieta Rafalska - powiedział. 

Zresztą odcinanie się rządu od efektów pracy Komisji można było obserwować od dłuższego czasu. Resort pracy nie tylko podkreślał, że przekazane propozycje, to nie efekt ich pracy, a członków komisji, zaś na podsumowaniu prac komisji nieobecna była minister Rafalska, co również interpretowano jako sygnał wskazujący na dystansowanie się.  

O tym, jak skrajne emocje budziły zaproponowane przez 14-osobowy zespół ekspertów rozwiązania, świadczą komentarze, jakie pojawiły się pod wpisem wicemarszałek Sejmu. 

"Dziękuje że Pani o tym napisała bo proponowane zmiany są absolutnie nie do przyjęcia", "Brawo PIS dobra decyzja" - pisali jedni.

Drudzy z kolei twierdzili wprost, że zmiany przynosiłyby pozytywne skutki. "Fatalna wypowiedź. Ta reforma to była szansa na trwałe obniżenie w Polsce bezrobocia" - czytamy na Twitterze.  

Jakie zmiany proponowano?

Warto przypomnieć, że projekt przewidywał m.in. wprowadzenie trzech nowych typów umów, o pracę sezonową, dorywczą i nieetatową. Zmiany miały dotyczyć m.in. wydłużenia do 26 dni urlopu wypoczynkowego dla pracowników z krótszym stażem oraz doprecyzowania, że urlop należy wykorzystać w danym roku kalendarzowym. 

Propozycje zmian, jakie miały dotyczyć 16 mln zatrudnionych w Polsce ludzi, w wielu środowiskach budziły wiele kontrowersji. Sami eksperci Pracodawców RP, jak i NSZZ Solidarność czy OPZZ, którzy współtworzyli nowe przepisy, na koniec zagłosowali przeciw propozycjom zawartym w obu projektach.

Warto pamiętać, że wraz z pracami Komisji Kodyfikacyjnej, także pracownicy MRPiPS pracowali nad nowymi zapisami Kodeksu pracy. Wszystko więc wskazuje na  to, że PiS chce wprowadzić własne rozwiązania do prawa pracy. Czy tak się stanie? 



www.pulshr.pl | 17-02-2020 13:27:30