Polski McDonald's to fabryka menedżerów. 98 proc. zaczynało od pracy w restauracji


Jolanta Miśków - 22 lut 2018 6:00


McDonald's zatrudnia w Polsce ponad 22 tys. osób. Przez wiele lat praca w McDonald's kojarzyła się z pracą na chwilę i dla osób młodych. Tymczasem, jak się okazuje, wiele osób jest związanych z firmą od początku jej istnienia. 98 proc. menedżerów zaczynało od pracy w restauracji. Niektórym udało się to w ciągu... dziewięciu miesięcy.

McDonald’s przez wiele lat był postrzegany jako miejsce pracy dla młodych. Nadal tak jest?

Renata Prys, dyrektor HR McDonald’s Polska: - Ten stereotyp dotyczy nie tylko naszej firmy, ale całej branży gastronomicznej. Chcemy go jednak przełamywać. Kiedy ponad rok temu dołączyłam do organizacji, było to jedno z wyzwań, które zostały przede mną postawione. W obszarze budowania wizerunku pracodawcy stworzyliśmy strategię, w ramach której znacząco rozszerzyliśmy grupę adresatów naszej komunikacji. Obecnie kierujemy oferty pracy nie tylko do osób młodych, ale i tych po 45. roku życia, do młodych rodziców, osób z niepełnosprawnościami. Zatrudniamy również obcokrajowców.



Podejrzewam, że w większości są to Ukraińcy?

Tak, ale nie tylko. Mamy również w swojej załodze np. Hindusów czy Wietnamczyków. Odwiedziłam ostatnio jedną z restauracji w Warszawie, gdzie są zatrudnieni, i widziałam, jak świetnie odnajdują się w pracy. Polacy w tym zespole śmieją się natomiast, że dzięki ich obecności przechodzą przyśpieszony kurs języka angielskiego.

To znaczy, że obcokrajowcy nie mówią po polsku?

Zdarzają się takie przypadki. Pomagamy im się szybko odnaleźć, tłumacząc na język angielski i ukraiński nasze procedury i materiały wspierające, które wykorzystujemy w czasie wdrażania pracowników, w niektórych restauracjach mogą też skorzystać z przyspieszonych kursów języka polskiego. To duże wyzwanie, ale obcokrajowcy są dla nas wartościowymi pracownikami, wielu z nich wiąże się z Polską na stałe. A i nasi pracownicy wydają się być z faktu umiędzynarodowienia załogi zadowoleni.

Dlaczego chcą państwo zatrudniać również osoby po 45. roku życia?

Zaskoczę panią – nie tylko chcemy, ale robimy to od dawna. To aktywna grupa zawodowa, która świetnie odnajduje się w pracy. Osoby dojrzałe pozytywnie wpływają na atmosferę, klimat, jaki panuje w miejscu pracy, wprowadzają równowagę. McDonald’s był postrzegany jako miejsce pracy dla młodych, dlatego te osoby często nie widziały dla siebie miejsca u nas, a do zespołu trafiały tylko te, którym pracę polecał ktoś z rodziny czy znajomych. Dlatego też ruszyliśmy z kampanią skierowaną do tej grupy wiekowej; chcemy, żeby osoby dojrzałe wiedziały, że również mogą u nas znaleźć fajne miejsce pracy, realizować się.



Są efekty?

Po naszej jesiennej kampanii mamy więcej aplikacji od osób 45+. Precyzyjniej zmierzymy to po wiosennej odsłonie działań, ale w restauracjach korporacyjnych widzimy, że odsetek dojrzałych pracowników stale rośnie. Co ciekawe, często słyszę od tych kandydatów, że „szukają miejsca, które je odmłodzi”. McDonald’s do takich miejsc należy.

To jednak nie znaczy, że rezygnują państwo z młodych?

Absolutnie nie. Zatrudniamy bardzo zróżnicowanych kandydatów – są wśród nich i młodzi, i starsi, młodzi rodzice, osoby z niepełnosprawnościami. Mamy bogatą ofertę dla pracowników: dajemy elastyczność, na której zwykle najbardziej zależy uczniom i studentom, którzy chcą godzić pracę z nauką, ale zapewniamy też stabilność – ważną dla rodziców czy osób dojrzalszych, dla których liczą się umowa o pracę i terminowe wynagrodzenie. Nowych pracowników otaczamy tzw. parasolem ochronnym – każdy ma w pierwszych dniach pracy opiekuna, który wprowadza go w świat McDonald’s. To ważne dla wszystkich, ale szczególnie dla młodych, którzy trafiają do nas bez doświadczenia. Wspieramy ich rozwój i dużo uczymy. Niezależnie od tego, czy z nami zostaną na dłużej i awansują, czy będą pracować w innym miejscu, umiejętności wyniesione z pracy z nami na pewno przydadzą im się w życiu zawodowym.

Jakie są szanse, że zaczynając na stanowisku pracownika jednej z restauracji, awansujemy w strukturach firmy, zostaniemy menedżerem?

Ogromne. Proszę sobie wyobrazić, że większość pracowników, którzy pracują dziś w biurze McDonald’s, zaczynała swoją karierę od pracy w restauracji. To wygląda tak, jak w jednej z naszych reklam – ktoś teoretycznie przychodzi na chwilę, a zostaje na dużo dłużej. Zatrudniamy w Polsce ponad 22 tys. osób, a 98 proc. menedżerów zaczynało karierę od początkowych stanowisk w restauracjach. Bardzo mocno stawiamy na awanse i rozwój wewnętrzny. Kiedy tylko pojawia się wakat w naszym biurze, w pierwszej kolejności rozpoczynamy rekrutację wewnętrzną. Pracownik ma jasno określone możliwości rozwoju i ścieżkę kariery.

Jak można zostać kierownikiem restauracji McDonald's?

Aby awansować na kierownika restauracji, trzeba przejść przez kolejne szczeble: od pracownika załogi, instruktora, menedżera, aż do zarządzania całym lokalem. Na każdym poziomie oferujemy nie tylko zestaw szkoleń operacyjnych, ale również szkolenia z kompetencji miękkich – zarządzania zespołem, radzenia sobie z konfliktami, pracy w różnorodnym zespole itp. W restauracjach korporacyjnych uzdolnieni menedżerowie mogą liczyć na stypendia studenckie, organizujemy też studia podyplomowe w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na kierunku technologia żywienia. Projektów rozwojowych jest naprawdę sporo. Przyspieszoną ścieżkę rozwoju gwarantuje również nasz program „Manager w szkoleniu”, skierowany do kandydatów z zewnątrz, którzy są zdecydowani na rozwój w kierunku managerskim.

Jak bardzo przyspieszoną? Tzn. jak szybko można zostać menedżerem?

Najszybsza droga to 9 miesięcy. Przyzna pani, że to błyskawicznie.

Faktycznie, bardzo szybka ścieżka. Podobno najmłodszy menedżer w McDonald’s ma 19 lat…

Nawet 18! To możliwe, bo – jako jedna z nielicznych firm na rynku – zatrudniamy również pracowników młodocianych. W wielu lokalizacjach mamy stałe grupy takich pracowników, którzy wracają do nas w każde wakacje czy ferie. Obecnie nie musimy już nawet przeprowadzać specjalnej rekrutacji – młodociani i ich rodzice wiedzą, że mogą się zgłaszać, sami to robią. To fajne zarówno dla nas, jak i dla nich – my mamy dodatkowych pracowników w sezonach urlopowych, a młodzi dostają od nas duże wsparcie i mogą naprawdę szybko rozpocząć karierę zawodową.

Prowadzą państwo obecnie rekrutacje?

Nabór na stanowiska restauracyjne prowadzimy ciągle. Wszystkie oferty pracy można znaleźć na naszej stronie internetowej.

Czy obecna sytuacja na ryku pracy wymusiła na państwu podwyżkę wynagrodzeń?

Oczywiście obserwujemy to, co dzieje się na rynku i doskonalimy naszą ofertę dla pracowników. Ciągle pracujemy choćby nad pakietem benefitów. Podnieśliśmy też płace, ostatni raz w styczniu. Dbamy o to, żeby McDonald’s był konkurencyjnym miejscem pracy.



www.pulshr.pl | 30-03-2020 14:16:06