Kiedy pierwszy Hyperloop? U Polaków atmosfera jak w CERN


Gabriel Paździor - 15 maj 2017 7:56


W 2013 roku Nobel z fizyki przypadł zespołowi, którego częścią był obecny prezes polskiego start-upu. Marek Gutt-Mostowy z euroLoop mówi portalowi PulsHR.pl, jak potoczyła się jego droga kariery i jakie doświadczenie ceni sobie najbardziej po latach spędzonych w Genewie.

• Hyperloop to innowacyjny system transportu, którego działająca w Polsce wersja ma powstać pod skrzydłami spółki euroLoop. Będzie to tor o długości od 2 do 5 kilometrów oraz podróżująca nim kapsuła. Mniej niż 40 minut – tylko tyle mogłaby trwać najdłuższa podróż między polskimi miastami takim transportem.

• Warto zaznaczyć, że euroLoop to już praktycznie międzynarodowy zespół pracowników. – W euroLoop czuję się dzięki pracy w CERN-ie jak w naturalnym środowisku – mówi nasz rozmówca, który naukowe doświadczenia z Genewy przenosi właśnie do kierowanej przez siebie organizacji.

• Jeśli wierzyć Markowi Gutt-Mostowemu, za 15 lub 20 lat transport hyperloop będzie miał powszechne zastosowanie.

To może być przełom, jakim stał się lot balonem braci Montgolfier z lat 80. XVIII wieku albo lot braci Wright w 1903 roku. Zwłaszcza ten drugi przykład pokazał, że od prototypu rozwiązania transportowego do zastosowania w praktyce nie potrzeba wiele czasu. Przypomnijmy, że już 10 lat po locie Wrightów samoloty wykorzystywano w I wojnie światowej.

Hyperloop, jakim zajmuje się firma euroLoop, ma być właśnie rozwiązaniem transportowym, które zobaczymy w niedalekiej przyszłości.

Polski start-up już rozwija skrzydła i szuka wsparcia, nie tylko w kraju ale i za granicą, Grafika: Logo euroLoop, źródło: materiały prasowe/euroloop.tech Polski start-up już rozwija skrzydła i szuka wsparcia, nie tylko w kraju ale i za granicą, Grafika: Logo euroLoop, źródło: materiały prasowe/euroloop.tech

O tym, czym jest innowacyjne, nowe przedsięwzięcie oraz ilu Polaków jest zaangażowanych w jego powstanie tak opowiada prezes euroLoop Marek Gutt-Mostowy.

– Członków zespołu mamy z całego świata, w tym sporo Polaków mieszkających za granicą, np. w Kalifornii, są i rodacy ze Szwajcarii – wymienia w rozmowie z PulsHR.pl prezes start-upu. EuroLoop powstał właśnie po to, by zrealizować marzenie o szybkim, ekonomicznym transporcie.

Kto tworzy euroLoop?

– Firma złożona jest w dużej części z byłych członków zespołu, który brał udział w konkursie Elona Muska na budowę kapsuły w technologii hyperloop. Zespół nazywał się rLoop. Po wygranej w tym konkursie, w kategorii innowacje, postanowiliśmy założyć euroLoop – kreśli genezę firmy Gutt-Mostowy.

Celem firmy jest budowa w skali 1 do 1 systemu transportowego hyperloop, właściwie ma to być gotowy do użytku egzemplarz.

Ta futurystycznie brzmiąca technologia to nic innego jak prototypowy system przemieszczania się, który można opisać – i tak też robi to nasz rozmówca – jako kapsułę umieszczoną w zamkniętej tubie. Wyssanie z tej tuby powietrza pozwala rozpędzić obiekt (kapsułę) do bardzo wysokich prędkości.

– Zbudowaliśmy wcześniej pierwszą taką kapsułę – mówi nam prezes euroLoop. – W zasadzie miała wszystkie systemy potrzebne do działania. Teraz chcemy wybudować podobną rzecz, tylko większą.

Zespół euroLoop, źródło: materiały prasowe/euroloop.tech Zespół euroLoop, źródło: materiały prasowe/euroloop.tech

Docelowo firma chce sprzedać swoje rozwiązanie na dwa rynki: przewóz kontenerów, z którego mogłyby skorzystać porty morskie, i przewóz sypkiego cargo. Nasz rozmówca jest oszczędny w słowach w temacie zastosowania biznesowego, bo, jak nas informuje, już trwają rozmowy z potencjalnymi inwestorami.

Dlatego też Marek Gutt-Mostowy przyjechał do Katowic na European Start-up Days (ESD).

– Zostaliśmy zaproszeni na ESD, za co bardzo dziękuję – mówi Marek Gutt-Mostowy. Wydarzenie w stolicy Górnego Śląska będzie jednym z kilku tego typu, które firma odwiedzi. – Rozmawiamy w ramach takich spotkań z przedstawicielami przemysłu. Nasz projekt jest duży, łączy praktycznie wszystkie rodzaje inżynierii, każdy widzi w nim zastosowania dla swoich technologii – podsumowuje i liczy na dalsze spotkania z inwestorami.

Historia osobista prezesa, czyli od CERN-u do własnej firmy

Nie można w opisie euroLoop pominąć faktu, że firma ma bardzo naukowe korzenie. Nasz rozmówca bowiem rozpoczynał przygodę z nowoczesnymi technologiami w jednym z najbardziej prestiżowych zespołów naukowych ostatnich lat.

– Pracowałem w Genewie, w CERN-ie (Europejska Organizacja Badań Jądrowych) 5 lat – opowiada dla PulsHR.pl prezes Gutt-Mostowy. – Pracowałem nad eksperymentem Atlas, który potwierdził istnienie bozonu Higgsa – to cząsteczka i eksperyment, który nagrodzono nagrodą Nobla z fizyki w 2013 roku. Laureatami nagrody byli Peter Higgs i Francois Englert. – Potem pracowałem nad następnym akceleratorem cząstek. Nazywał się Klik i byłby zastępcą Zderzacza Hadronów, którego częścią jest Atlas.

źródło: materiały prasowe/euroloop.tech źródło: materiały prasowe/euroloop.tech

Ze swojej pracy w CERN-ie do euroLoop udało się przenieść atmosferę pracy w międzynarodowym zespole.

– W euroLoop czuję się dzięki pracy w CERN-ie jak w naturalnym środowisku – mówi naukowiec. – To współpraca z osobami z przeróżnych zakątków świata. To też praca w różnych językach. W CERN-ie posługiwałem się czasami czterema językami – po polsku, angielsku, hiszpańsku i francusku. Takie doświadczenie pozwala mi prowadzić firmę.

Co dalej?

Zarówno nasz rozmówca, jak i jego współpracownicy szukają teraz sponsorów, partnerów technologicznych i inwestorów. Liczą też na wsparcie polskiego rządu. Mają w planach wystartować w konkursie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) „Szybka ścieżka”. Jeśli uda się im pozyskać rządową pomoc, MNiSW wesprze przez NCBR euroLoop kwotą do 15 milionów euro.

źródło: materiały prasowe/euroloop.tech źródło: materiały prasowe/euroloop.tech

Postanowiliśmy zadać prezesowi euroLoop jeszcze jedno pytanie. Kiedy będziemy mogli zobaczyć transport hyperloop na masową skalę? Odpowiedź była optymistyczna.

– Adaptacja do transportu hyperloop to kwestia 15 do 20 lat. Pierwsze 10-15 lat to będzie transport towarów – odpowiada nasz rozmówca, sugerując, że będzie to podobny model rozwoju jak w przypadku kolei. W XIX wieku także pierwotnie używano jej do przewozu towarów, a nie pasażerów.

Jedynym problemem, na jaki zwraca ostatecznie uwagę Gutt-Mostowy, jest brak legislacji – konieczne jest jej dostosowanie do innowacyjnej metody transportu, nad którą pracuje on i jego koledzy z całego świata.

Inni - jak np. Norbert Kołos, partner w 4CF - wskazują także na inne zagrożenia - prędkość Hyperloopa będzie nieco wyższa niż ta, z jaką zazwyczaj podróżują samoloty pasażerskie, ale wciąż poniżej prędkości dźwięku (1 mach – ok. 1225 km/h – red.). Tymczasem prędkość przelotowa samolotu Concorde wynosiła ponad 2 machy. Ograniczenia ludzkiego ciała mogą też mieć znaczenie, jeśli inżynierowie nie poradzą sobie np. z wyeliminowaniem wibracji kapsuły. Problematyczne mogą być też kwestie związane z niedogodnością podróży w klaustrofobicznej kapsule bez okien (widok przez okno będzie najprawdopodobniej symulowany przy pomocy monitorów) oraz brak możliwości skorzystania z toalety.



www.pulshr.pl | 18-06-2018 15:15:49