PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Przedsiębiorczość społeczna to biznes, ale wyłącznym celem nie może być zysk

• W Hiszpanii, w ramach firmy Danone powstała spółka oferująca usługi hostess. Pracują w niej kobiety, które kiedyś były ofiarami przemocy domowej. Dziś spółka przynosi firmie największe dochody.
• SAP natomiast podpisał globalny kontrakt z firmą, której pracownikami są osoby chore na zespół Aspergera.
• W Polsce pracownicy Diakonijnej Spółki Zatrudnienia świadczą usługi dla Volkswagena Poznań, m.in. szyjąc odzież roboczą. W ostatnich dwóch latach wypracowany zysk spółki wyniósł 1,3 mln zł.
• Przedsiębiorczość społeczna to również biznes. Tyle tylko, że jego celem nie jest zysk.

Przedsiębiorczość społeczna to biznes, ale wyłącznym celem nie może być zysk
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA

Przedsiębiorczość społeczna narodziła się w Polsce na początku lat 90. Wtedy to właśnie swoją działalność rozpoczęli Barbara i Tomasz Sadowscy, założyciele Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka, w ramach której dziś funkcjonuje wiele wspólnot, centrów integracji społecznej, gospodarstw ekologicznych oraz spółdzielni socjalnych, zatrudniających setki osób z różnych powodów wykluczonych społecznie – braku pracy, niepełnosprawności, ubóstwa, uzależnień czy po prostu po przejściach – pobytach w więzieniach, poprawczakach.

– Przedsiębiorczość społeczna jest ściśle związana z upadającymi systemami. W Polsce w 1989 roku, po upadku komuny, 62 proc. osób miało w swoim życiu kontakt tylko z podstawówką. Odzyskaliśmy wolność, ale nagle nie było wiadomo, co z tą wolnością zrobić? Upadły PGR-y (Państwowe Gospodarstwa Rolne), zakłady pracy, ludzie zostali bez zajęcia – mówi Tomasz Sadowski, założyciel Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka.

Wtedy Sadowscy postanowili coś z tym zrobić – wyremontowali dom, w którym zamieszkali wraz z 40 osobami w trudnej sytuacji życiowej i wspólnie zaczęli organizować swoje życie, szukać zajęć, z których mogliby się utrzymać.

Barbara Sadowska, założycielka Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka. (fot. PTWP)
Barbara Sadowska, założycielka Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka. (fot. PTWP)

– Po kilku latach zaczęliśmy przekonywać rząd polski, że można w ludziach obudzić potencjał przedsiębiorczości, że można ich przywrócić do pracy, ale że muszą być spełnione pewne warunki – nie może to być tylko szkolenie czy pomoc socjalna, ale prawdziwy, codzienny trening pracy. I to dało podstawę do stworzenia nowego systemu prawnego w Polsce – wyjaśnia Barbara Sadowska, założycielka Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka.

I tak zaczęły powstawać w Polsce przedsiębiorstwa społeczne. Czym różnią się od tradycyjnych przedsiębiorstw? Celem – nie są nastawione na zysk, lecz na realizację dobra wspólnego.

– Przedsiębiorstwa społeczne rodzą się ze środków publicznych. Nie ma żadnych ograniczeń w zakresie ich działania, ale dochód z takich przedsiębiorstw nie jest konsumowany, tylko inwestowany w kolejne działania realizujące cele społeczne – wyjaśnia Tomasz Sadowski.

Tomasz Sadowski, założyciel Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka. (fot. PTWP)
Tomasz Sadowski, założyciel Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka. (fot. PTWP)

Przykładowo, Diakonijna Spółka Zatrudnienia, która działa w gminie Kwilcz w województwie wielkopolskim i realizuje zlecenia dla Volkswagena Poznań (m.in. szyje dla koncernu odzież roboczą, a teraz produkuje także specjalne wózki do przewożenia elementów produkowanych w zakładach VW), w ostatnich dwóch latach wypracowała zysk na poziomie 1,3 mln zł. Co zrobiła z tymi pieniędzmi?

– Z zysku zostało zbudowanych osiem mieszkań m.in. dla pracowników spółki, których jest obecnie trzydziestu i którzy wychodzą z różnych problemów, ale też dla bezdomnych i mieszkańców wioski – mówi Barbara Sadowska. – I to nie znaczy, że dyrektor tej spółki nie zarabia 4 tys. zł, a może i więcej. Zarabia, ale to, co jest nadwyżką, jest reinwestowane – wyjaśnia.

Musi być solidarność

Dużym wsparciem dla startujących przedsiębiorców społecznych jest otoczenie. – Żeby podnieść człowieka nie wystarczy, że my (Barka – przyp.red.) z nim pracujemy. Potrzebujemy też do tego wsparcia środowiska lokalnego – firm, samorządów, parafii, szkół – wyjaśnia Barbara Sadowska. – I tu nie chodzi o litość, ale o to, żeby to było dobrej jakości, żeby to przedsiębiorstwo było konkurencyjne – dodaje.

I często relacja biznesu czy samorządu z przedsiębiorstwem społecznym jest relacją win-win. Przykładowo, grupa mieszkających wspólnie byłych bezdomnych, postanowiła założyć schronisko dla psów.

– Kiedyś sami byli bezdomni, dziś opiekują się bezdomnymi psami. I coraz więcej gmin dołącza do ich pomysłu. Siedmiu czy ośmiu wójtów i burmistrzów zadeklarowało, że będą w tych schroniskach opłacać miejsca dla psów, bo przecież zajmowanie się bezdomnymi czworonogami leży w ich gestii właśnie – opowiada Sadowska.

Również biznes, duży biznes – oprócz wspomnianego już Volkswagena – chętnie wchodzi we współpracę z przedsiębiorstwami społecznymi. Przykładem otwarcie restauracji „Wspólny stół” w Poznaniu.

Otwarcie restauracji
Otwarcie restauracji

– W ubiegłym roku zwrócił się do nas, do Barki, właściciel hotelu z zapytaniem, czy nie chcielibyśmy w nim poprowadzić restauracji. Choć przedsięwzięcie było duże, a lokal do remontu – zgodziliśmy się – opowiada Sadowska.

W remont szybko zaangażowała się Kompania Piwowarska – z jednej strony była to dla nich okazja do zrealizowania wolontariatu pracowniczego (pracownicy remontowali, sprzątali itd.), a z drugiej strony biznes – sprzedaż piwa z KP w restauracji. Później do akcji dołączyło również Jeronimo Martins.

– W sierpniu minie rok, odkąd restauracja „Wspólny stół” jest otwarta, a jej obroty są w tej chwili już rzędu miliona złotych. To jest naprawdę bardzo modne miejsce w Poznaniu. Obecnie pracuje w nim szesnaście osób – osiem po przejściach, ponieważ zasada jest taka w przypadku spółdzielni socjalnych, że 50 proc. pracowników musi być po przejściach właśnie, a osiem osób to osoby młode, studenci, absolwenci, które również dopiero na ten rynek pracy wchodzą – mówi Sadowska.

Przedsiębiorca społeczny źródłem innowacji

Zdaniem Agaty Stafiej-Bartosik, dyrektor Ashoka Polska Innowatorzy dla Dobra Publicznego, przedsiębiorczość społeczna to laboratorium nowych trendów, dlatego warto się nią interesować.

Agata Stafiej-Bartosik, dyrektor Ashoka Polska Innowatorzy dla Dobra Publicznego przekonuje, że przedsiębiorczość społeczna jest źródłem innowacyjności. (fot. PTWP)
Agata Stafiej-Bartosik, dyrektor Ashoka Polska Innowatorzy dla Dobra Publicznego przekonuje, że przedsiębiorczość społeczna jest źródłem innowacyjności. (fot. PTWP)

– W wielu krajach afrykańskich pierwsze banki, które były, to były banki mobilne. Coś, co u nas jest od niedawna. A więc ktoś, kto tak naprawdę nie miał zasobów, wpadł na pomysł, którym wyprzedził trendy na świecie – mówi Agata Stafiej-Bartosik.

Podaje również przykłady przedsiębiorstw społecznych, które stały się bardzo dobrze prosperującym biznesem. Niektóre narodziły się… przypadkowo.

– Pewien Duńczyk, ojciec dziecka z zespołem Aspergera, przyłapał swojego syna na tym, że kupuje gry komputerowe i spędza nad nimi całe dnie. Okazało się jednak, że wcale w nie nie gra, tylko wyszukuje błędy w oprogramowaniu – mówi dyrektor Ashoka Polska.

– Osoby, które pracują w przemyśle IT i zajmują się wyszukiwaniem błędów, zarabiają bardzo duże pieniądze. Więc ojciec tego chłopca założył firmę, która daje zatrudnienie osobom z zespołem Aspergera w firmach IT, i one za normalne wynagrodzenie wyszukują błędy w oprogramowaniu – opowiada. W tej chwili firma ta ma podpisany globalny kontrakt z SAP, a biznes idzie tak dobrze, że musiała się przenieść do Stanów Zjednoczonych.

Innym przykładem jest historia Hiszpanki, która wraz z firmą Danone założyła spółkę oferującą usługi hostess promujących różne produkty. I tymi hostessami są kobiety, dziewczyny, które kiedyś były ofiarami przemocy domowej. – Obecnie spółka ta przynosi w Hiszpanii największe dochody, spośród wszystkich spółek z portfolio Danone – podsumowuje Agata Stafiej-Bartosik.

*Artykuł powstał na podstawie panelu dyskusyjnego „Przedsiębiorczość społeczna”, który odbył się podczas VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Moderatorem dyskusji była Beata Kenig, koordynator programów w Ashoka Innowatorzy dla Dobra Publicznego.

 

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Przedsiębiorczość społeczna to biznes, ale wyłącznym celem nie może być zysk

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA