Związkowcy zaczynają żałować, że Kompania Węglowa zerwała negocjacje

W Kompanii czekają aż przyjęty przez radę nadzorczą program restrukturyzacji spółki do 2020 roku zostanie zaakceptowany przez właściciela. Związkowcy wskazują, że ratowanie KW poprzez sprzedaż kopalń będzie błędem.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Związkowcy zaczynają żałować, że Kompania Węglowa zerwała negocjacje

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Jerzy Dudała)

wnp.pl

31 paź 2014 13:26


Kopalnie Bobrek, Chwałowice, Jankowice, Piekary i Brzeszcze - przejęcie tych pięciu kopalń Kompanii Węglowej rozważa Węglokoks.

- Z punktu widzenia Węglokoksu, posiadanie w swej strukturze zakładów wydobywczych, przyczyniłoby się do ustabilizowania naszego biznesu. Natomiast z punktu widzenia Kompanii Węglowej, dałoby jej to możliwość pozyskania środków finansowych, co w konsekwencji umożliwiłoby stopniową i łagodną realizację programu restrukturyzacyjnego - zaznacza prezes Węglokoksu, Jerzy Podsiadło.

Czytaj też: Emerytowani górnicy będą walczyć o deputaty. Zapowiadają demonstracje

W Węglokoksie liczą, że już na początku grudnia będzie gotowy biznesplan, wycena i zgody korporacyjne. Wcześniej padała szacunkowa kwota w wysokości około 2,3 mld zł. Węglokoks chciałby sprawę sfinalizować możliwie jak najszybciej. Najlepiej, by kwestie formalne dopiąć do końca tego roku, choć do tego terminu nie zostało zbyt wiele czasu.

Związki natomiast chciałyby połączenia Kompanii Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Węglokoksu. Jednak ten postulat związkowy zapewne nie doczeka się realizacji.

- Połączenie borykającej się z problemami Kompanii Węglowej z Katowickim Holdingiem Węglowym, także mającym mnóstwo kłopotów, niczego dobrego by nie przyniosło - podkreśla Jerzy Podsiadło. - Przypomnę, że całe nadwyżki finansowe Węglokoks ulokował już w Kompanii Węglowej oraz w pewnym stopniu w Katowickim Holdingu Węglowym. Na chwilę obecną nie mamy już żadnych wolnych środków. Posiadamy natomiast limity kredytowe. Gdyby doszło do połączenia, to wskutek olbrzymiej skonsolidowanej straty utracilibyśmy zdolność kredytową. Oznaczałoby to koniec Węglokoksu. A zatem postulat połączenia Węglokoksu, Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego to, na obecnym etapie, jedynie pozorowane działania restrukturyzacyjne. Myślę, że również strona związkowa obecnie zdaje sobie z tego sprawę.

Czytaj też: Górnicy z Kompanii Węglowej po zmianach zachowają pracę?

Bogusław Studencki, wiceprzewodniczący Kadry, wskazuje, że zamysł sprzedaży kopalń przez Kompanię Węglową jest całkiem nietrafiony i nie podoba się górniczym związkom zawodowym.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.