Związkowcy z kujawsko-pomorskiego nie chcą protestów, chcą dialogu

Lokalnym problemom poświęcone było czwartkowe (19 lutego) spotkanie Solidarności, OPZZ i FZZ z wojewodą kujawsko-pomorskim w Bydgoszczy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Związkowcy z kujawsko-pomorskiego nie chcą protestów, chcą dialogu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

19 lut 2015 20:14


Przewodniczący bydgoskiej Solidarności podkreślił, że sytuacja w kraju jest odmienna od panującej w województwie kujawsko-pomorskim. "Jak widać to dziś w Warszawie, dialog został zamieniony na kryterium uliczne. Niestety, ze strony rządzących nie ma woli do rzeczowych rozmów. Nie może być spotkań, w których jednostronnie wyraża się swoje poglądy, propozycje i oczekuje akceptacji, nie bacząc na oczekiwania strony społecznej" - powiedział Walczak.

Dodał, że to właśnie dlatego 19 lutego, czyli w Ogólnopolskim Dniu Protestu, reprezentacje trzech regionalnych central związkowych z Kujaw i Pomorza zorganizowały spotkanie z wojewodą kujawsko-pomorskim Ewą Mes, aby "porozmawiać o postulatach związkowców, by pokazać, że dialog jest możliwy".

Jak podkreślił przewodniczący zarządu wojewódzkiego Forum Związków Zawodowych Andrzej Arndt, związkowcy z Kujawsko-Pomorskiego również mogli wyjść na ulice Warszawy i wziąć udział w tamtejszym proteście, ale wybrali rozmowy. Szef FZZ przypomniał, że w czerwcu 2013 roku "rzeczywiście to strona związkowa formalnie zawiesiła dialog, ale w praktyce dialog nie istniał już kilka lat wstecz".

Arndt odwołał się tym samym do zawieszonego przez związkowców na szczeblu krajowym udziału w pracach Komisji Trójstronnej (instytucji dialogu społecznego) do czasu spełnienia ich postulatów - m.in. dymisji ministra pracy.

"Na szczęście w naszym województwie dialog odbiegał na plus od poziomu innych województw. W efekcie nie mamy protestów, bo ludzie pracy wierzą, że jako związki potrafimy im pomóc właśnie dialogiem" - wskazał Arndt.

Wśród zgłoszonych podczas spotkania w urzędzie wojewódzkim spraw na pierwszym miejscu znalazły się kwestie związane ze służbą zdrowia - kolejkami do specjalistów i pakietem onkologicznym. Zdaniem związkowców pacjenci z regionu mają utrudniony dostęp m.in. do badań diagnostycznych. Poruszono również kwestię przekazania pracowników działu utrzymania czystości szpitala im. Jurasza w Bydgoszczy firmie outsourcingowej. W ocenie Leszka Walczaka decyzja ta "bije w najsłabszych". "To nie wina pracowników, że szpital jest zadłużony" - stwierdził.

Reprezentanci central związkowych wskazali również na konieczność opracowania nowej koncepcji edukacji uczniów niepełnosprawnych oraz restrukturyzacji m.in. w Poczcie Polskiej.

Podczas rozmów ustalono, że każdemu z trzech zasygnalizowanych problemów poświęcone zostanie odrębne spotkanie, które również odbędzie się w urzędzie wojewódzkim. Jak podkreśliła Ewa Mes, oprócz związków zawodowych, zaproszenie do debat otrzymają też eksperci z dziedzin, którym poświęcone będzie dane spotkanie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA