Związkowcy nie wywalczyli podwyżki. I to też jest sukces

Pracownicy i zarząd PGNiG dali przykład, m.in. górnikom z kopalń węgla kamiennego, jak należy rozwiązywać kwestie płacowe w sytuacji, gdy otoczenie rynkowe nie sprzyja. Czasem bowiem wielkim sukcesem biznesowym dla spółki może być to, że nie będzie podwyżki uposażeń.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Związkowcy nie wywalczyli podwyżki. I to też jest sukces

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Dariusz Malinowski)

wnp.pl

28 paź 2014 10:10


Związkowcy z PGNiG domagali się podwyżki płac o 5,59 proc. Niby niezbyt dużo, ale biorąc pod uwagę liczbę zatrudnionych w spółce, w skali roku chodziło o dziesiątki milionów złotych dodatkowych kosztów. Podwyżki jednak nie będzie. A przecież biorąc pod uwagę znaczenie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa dla gospodarki kraju, to ewentualny twardy protest pracowników PGNiG miałby prawdopodobnie duże szanse powodzenia. Większe niż strajki górnicze i wcale nie musiałby polegać na blokowaniu torów. Tyle, że mogło by to być pyrrusowe zwycięstwo.

Czytaj też: Spór w PGNiG zakończony brakiem podwyżek. "Sukces zarządu i rozwaga pracowników"

Jak się udało przekonać związkowych działaczy?

- Przede wszystkim zarząd miał mocne argumenty. Nie było stwierdzenia nie, bo nie. Wszystko zostało dokładnie wyliczone i przedstawione. Wiadomo, co podwyżka w proponowanej przez związki skali oznaczałaby dla spółki - mówi nam osoba znająca kulisy negocjacji.

W ostatnim czasie (a dokładnie po agresji Rosji na Ukrainę) cena ropy zaczęła gwałtownie spadać. Surowiec jest o dwadzieścia procent tańszy, niż przed kilkoma jeszcze miesiącami. To odbije się z pewnością na finansach PGNiG. Będzie to widoczne w wynikach, jeśli nie poprzedniego, to już z pewnością obecnego kwartału. A trzeba pamiętać, że to sprzedaż ropy napędzała zyski PGNiG.

Biorąc pod uwagę wyzwania związane z poszukiwaniem konwencjonalnych i niekonwencjonalnych złóż gazu, PGNiG obecnie zwyczajnie nie stać nawet na niewielkie podwyżki. Zwłaszcza, że mają one permanentny charakter. To znaczy w przypadku pogorszenia wyników finansowych nie ma możliwości zamrożenia ich.

Czytaj też: Steinhoff: PGNiG musi zracjonalizować zatrudnienie

Taki casus miał zresztą przypadek w kopalniach. Płace były podnoszone, bo chwilowo koniunktura sprzyjała. Stopień wzrostów był nieadekwatnym do wyników i sytuacji makroekonomicznej. Dziś jakakolwiek próba zamrożenia, czy zniesienia absurdalnych przywilejów rozbija się o górnicze protesty.

Czy decyzja o braku podwyżek w PGNiG jest podjęta na dłużej? Trudno powiedzieć. W przyszłym roku z pewnością związkowcy przypomną o swoich postulatach.

Całość czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA