Związki ze stoczni Gryfia nie zgadzają się z planami restrukturyzacji firmy

- Związki zawodowe Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia weszły w spór zbiorowy z pracodawcą. Oflagowały zakłady w Szczecinie i Świnoujściu. Związkowcy nie zgadzają się m.in. z planami dalszej restrukturyzacji firmy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Związki ze stoczni Gryfia nie zgadzają się z planami restrukturyzacji firmy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

15 maj 2014 19:22


Zarząd stoczni przekonuje, że planowane zmiany obniżą koszty firmy i apeluje, by publiczną dyskusję o problemach stoczni przełożyć na czas po wyborach.

Dzień po nich, 26 maja, decyzją radnych szczecińskich odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miasta nt. sytuacji w Gryfii.

Związkowcy żądają m.in. wydłużenia gwarancji zatrudnienia oraz rezygnacji z tzw. outsourcingu, czyli wydzielania części spółki i przekazywania jej w zarząd firmom zewnętrznym. Głównym powodem konfliktu między związkowcami a kierownictwem stoczni jest planowany outsourcing wydziału obróbki skrawaniem - zdaniem związkowców - kluczowego dla stoczni zakładu.

Stoczniowe związki obawiają się, że oddanie wydziału w prywatne ręce może doprowadzić do zwolnień, a w ostateczności do upadku stoczni. "Odnosimy wrażenie, że wydzielenie poza stocznię jej strategicznego ogniwa to przemyślany sabotaż, prowadzący do likwidacji obu zakładów" - powiedział w czwartek dziennikarzom Jerzy Gerth z "Solidarności" '80.

Prezes stoczni Lesław Hnat informował wcześniej media, że planowane zmiany poprawią sytuację ekonomiczną Gryfii. Jak mówił, stocznia odnotowała w ubr. jeden milion złotych zysku, ale był to efekt m.in. sprzedaży gruntów do niej należących. Natomiast działalność produkcyjna - przyznał Hnat - przynosi straty.

Outsourcing hali obróbki skrawaniem ma dać rocznie pół miliona złotych oszczędności - zaznaczył. Jak mówił, Gryfia obecnie nie wykorzystuje wszystkich możliwości wydziału i ludzi w nim zatrudnionych.

Stoczniowi związkowcy poinformowali, że jeśli zaplanowane na poniedziałek kolejne rozmowy z zarządem nie przyniosą oczekiwanych przez nich rozwiązań, podejmą decyzję o odwieszeniu komitetu protestacyjnego. Ten zaś z kolei miałby podjąć decyzję o ewentualnym dwugodzinnym strajku ostrzegawczym.

Także w czwartek, starający się o reelekcję eurodeputowany Marek Gróbarczyk (PiS) skierował do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta pismo, w którym wnioskuje o przeprowadzenie kontroli, czy osoby zasiadające we władzach Gryfii, firmy Bilfinger Crist Offshore, która kupiła grunt od stoczni oraz w zarządzie Agencji Rozwoju Przemysłu, nie działały na niekorzyść Gryfii.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.