Związki nie przyjęły planów restrukturyzacji kopalń Brzeszcze i Piekary

- Działające w Kompanii Węglowej związki zawodowe nie akceptują planów restrukturyzacji kopalń Brzeszcze i Piekary, zgodnie z którymi blisko 2,5 tys. górników z tych zakładów ma być przeniesionych do innych kopalń. Rozmowy w tej sprawie będą kontynuowane.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Związki nie przyjęły planów restrukturyzacji kopalń Brzeszcze i Piekary

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 lip 2013 16:48


W środę w siedzibie Kompanii Węglowej odbyło się spotkanie, podczas którego dyrekcje obu kopalń zapoznały związkowców z preferowanymi wariantami restrukturyzacji tych przynoszących straty zakładów. Mają one zredukować zatrudnienie i ograniczyć wydobycie węgla, aby wyjść na prostą. Plan zakłada, że górnicy nie będą zwalniani, ale przenoszeni do innych zakładów.

Z informacji podanych w środę przez związkowców wynika, że w kopalni Brzeszcze miałyby pozostać dwie ściany wydobywcze i ok. 1,8 tys. górników (wobec ponad 3 tys. obecnie), a w kopalni Piekary jedna ściana i ok. 1,5 tys. pracowników (dziś 2,7 tys.). Oficjalnie Kompania Węglowa nie potwierdza tych danych.

"Podawanie konkretnych liczb jest przedwczesne, ponieważ ostateczne decyzje dotąd nie zapadły. Mówimy o różnych wariantach restrukturyzacji i alokacji załogi" - powiedział rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.

Szef górniczej Solidarności Jarosław Grzesik potwierdził natomiast, że przedstawione stronie związkowej plany dyrekcji obu kopalń przewidują alokację ok. 2,5 tys. pracowników. Zaznaczył, że związkowcy uważają takie działania za nieuzasadnione i nie godzą się na nie.

"Nie ma naszej akceptacji dla tych planów; po dzisiejszym spotkaniu w Kompanii Węglowej zamierzamy kontynuować rozmowy na ten temat na szczeblu kopalń. Chcemy, by w kopalni Brzeszcze powstał zespół z udziałem przedstawicieli dyrekcji i związków, który jeszcze raz przeanalizuje sytuację i zaproponuje rozwiązania" - powiedział Grzesik.

Kopalnie Brzeszcze i Piekary przynoszą straty; na zwałach tej pierwszej leży kilkaset tysięcy ton niesprzedanego węgla - Kompania ogłosiła przetarg na sprzedaż zwałów. Zarząd Kompanii chce, by obydwa zakłady ograniczyły koszty i dostosowały wydobycie węgla do popytu, osiągając rentowność. Związkowcy uważają natomiast, że takie ograniczenia (załogi i wydobycia) oraz zaniechanie robót przygotowawczych to prosta droga do likwidacji obu kopalń. Zaprzecza temu zarząd Kompanii.

W maju tego roku do działań naprawczych w nierentownych kopalniach lub likwidacji nierentownych mocy wezwał zarządy spółek węglowych wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz, odpowiedzialny w tym resorcie za sprawy górnictwa.

Przedstawiciele Kompanii zaznaczają, że planowana restrukturyzacja nie oznacza ani likwidacji kopalń, ani zwolnień pracowników, a jedynie możliwość ich alokacji. W maju prezes Kompanii Joanna Strzelec-Łobodzińska ogłosiła, że firma nie zamierza likwidować kopalń; ma zamykać jedynie te, gdzie skończył się węgiel. Obecnie na przykopalnianych zwałach w Kompanii Węglowej jest ok. 6 mln ton niesprzedanego węgla.
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA