Zofia Romaszewska: Brak związków zawodowych to brak obrony pracowników

- Każdy, kto jest właścicielem usiłuje uzyskać jak największy zysk i jak najmniej dać ludziom, to jest oczywiste, tak było, jest i będzie - uważa Zofia Romaszewska, doradca społeczny prezydenta Andrzeja Dudy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zofia Romaszewska: Brak związków zawodowych to brak obrony pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

25 wrz 2015 13:42


Zofia Romaszewska, która została powołana na doradcę społecznego prezydenta Andrzeja Dudy, mówi, że po 1989 roku związki zawodowe ostrzyżono, skłócono ludzi, ustalono, że polityka to rzecz paskudna, a związki zawodowe może mogą nie być polityczne. Tymczasem, jak podkreśla, związki zawodowe muszą być polityczne, bo one muszą wiedzieć, kto jest ich reprezentantem w Sejmie.

- Ktoś, kto był kiedyś pierwszym sekretarzem, partyjną osobistością, od której masa rzeczy zależała, potem - po 89' - stawał się właścicielem tego czy owego i zatrudniał ludzi, mieli się oni równie fatalnie, nie można było się odezwać. Okazało się, że związki zawodowe są niepożądane, w żadnych prywatnych przedsięwzięciach ma ich nie być - dodaje.

Tymczasem, jak wskazuje Romaszewska, w większych zakładach brak związków zawodowych jest ogromnym brakiem, bo jest to brak obrony pracowników. Każdy, kto jest właścicielem usiłuje uzyskać jak największy zysk i jak najmniej dać ludziom, to jest oczywiste, tak było, jest i będzie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

jaro 2015-09-28 10:26:58

Brawo Pani Zofio ! również tak uważam !

marek 2015-09-27 09:23:29

słyszałem ,że gdzieś chyba w XIX w. ktoś wymyślił taką teorię o koniu i wróblach, że niby jaksę konia na maxa nafutruje owsem , to on potem wali kupy po ulicach i wróble se z tych pączków resztki owsa wydzibują i jakoś ta gównianie żyją, no że niby jak bogatym dać dużo to się przy nich biedota utrzyma. NIESTETY POLSKIEMU KONIKOWI ZAROSŁA DUPA.

AgaR 2015-09-25 14:57:25

Co za bzdury! Związki zawodowe bronią partykularnych interesów wysokich rangą związkowców. Zwykły szary pracownik nie ma żadnej obrony (albo bardzo niewielką).