WZZ „Sierpień 80”: wrześniowe protesty absolutnie uzasadnion

Protesty przeciwko antyspołecznej i antypracowniczej polityce obecnego rządu są absolutnie uzasadnione. Rząd koalicji PO-PSL przez sześć lat sprawowania władzy, nie rozwiązał żadnego ze społecznie ważnych problemów, za to swoją polityką lub jej brakiem stworzył mnóstwo nowych - pisze w komunikacie Bogusław Ziętek, Przewodniczący WZZ „Sierpień 80”.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

WZZ „Sierpień 80”: wrześniowe protesty absolutnie uzasadnion

PODZIEL SIĘ


Autor: Bogusław Ziętek, Przewodniczący WZZ „Sierpień 80”

5 wrz 2013 11:01


Młodzi ludzie nadal nie mają pracy, a ci którzy ją znajdują, zatrudniani są na umowach śmieciowych, nie spełniających jakichkolwiek cywilizacyjnych standardów.

Miejsca pracy nie są tworzone, a te które jeszcze mamy, tracimy bezpowrotnie, wskutek bezczynności rządu lub fałszywej wiary, że „rynek" wszystko załatwi. Likwidowane są kolejne zabezpieczenia zapisane w Kodeksie Pracy. Rozpowszechnia się elastyczny czas pracy i elastyczne formy zatrudnienia.

W ten sposób z ogromnej rzeszy ludzi, tworzy się współczesnych niewolników, którzy pozbawieni jakichkolwiek praw, poddawani są coraz skuteczniejszym formom wyzysku. Poszerzają i pogłębiają się obszary biedy, ubóstwa, wykluczenia i degradacji społecznej. Przed biedą i ubóstwem nie chroni, ani posiadanie pracy, ani świadczeń emerytalnych lub rentowych.

Zniszczono politykę społeczną traktując ją jako zbędny koszt, a nie inwestycję w rozwój poprzez skuteczne likwidowanie wykluczenia społecznego i ekonomicznego. Politykę walki z bezrobociem zamieniono na politykę walki z bezrobotnymi, trwale pozbawiając miliony ludzi jakichkolwiek szans na normalne życie. Wynagrodzenia w Polsce są na dramatycznie niskim poziomie, a rząd robi wszystko, aby wesprzeć starania pracodawców w celu ich jeszcze większego obniżenia.

Tak było w przypadku przeforsowanej przez rząd ostatniej nowelizacji prawa pracy, wydłużającej okres rozliczenia czasu pracy z czterech do dwunastu miesięcy i w praktyce likwidującej dodatkowe wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych.

Świadczenia emerytalne i rentowe są na żenująco niskim poziomie, który w bardzo wielu przypadkach nie pozwala na przeżycie. Rząd dodatkowo ukarał całe społeczeństwo zmianą ustawy emerytalnej, wydłużając wiek pracy dla mężczyzn i kobiet do 67 lat życia. W praktyce, dla wielu, oznacza to pracę aż do śmierci.

Ci, którzy dożyją, skazani są na głodowe emerytury i żebractwo na stare lata. Ich pieniądze lądują na kontach zarządców prywatnych funduszy emerytalnych, a rządzący każą im pracować aż do śmierci, za coraz mniejsze wynagrodzenia, w coraz gorszych warunkach i w coraz mniej cywilizowanych formach zatrudnienia.

Rząd skazując nas na pracę do śmierci, zapomniał, że sposobem na wydłużenie aktywności zawodowej obywatela jest dobra edukacja, a nie przymus pracy. Rządzący wolą zwalniać nauczycieli, zamiast wykorzystać obecną sytuację do poprawy jakości i dostępności powszechnej edukacji najmłodszych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.