Włochy: Strajk generalny doprowadził do paraliżu całego kraju

Dwie duże centrale związkowe we Włoszech ogłosiły strajk generalny przeciwko polityce rządu Matteo Renziego. Krytykują one gabinet argumentując, że jego reformy i metody walki z kryzysem wymierzone są w świat pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Włochy: Strajk generalny doprowadził do paraliżu całego kraju

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

12 gru 2014 12:08


W piątek, 12 grudnia br. w wielu miastach sparaliżowany jest transport, nie pracują urzędy, odbywają się manifestacje i wiece związkowców. Dołączyli do nich także uczniowie i studenci, którzy protestują przeciwko stanowi szkolnictwa i domagają się większych nakładów. W radiu i telewizji zdjęto z anteny część programów na żywo z udziałem dziennikarzy, którzy również przystąpili do strajku.

Czytaj też: Włochy, Austria, a może Szwajcaria? Polacy wolą szusować za granicą

Potężna lewicowa centrala Cgil i socjalistyczna Uil proklamowały całodzienny strajk także na znak sprzeciwu wobec przyjętej niedawno przez parlament nowelizacji kodeksu pracy. Uważają one za niesprawiedliwe zmiany w kodeksie, które rząd przedstawia jako jego modernizację i instrument dla przedsiębiorców ułatwiający zwiększenie zatrudnienia.

Największe protesty budzą punkty nowego kodeksu, zastępującego poprzedni sprzed 40 lat, które ograniczają ochronę pracowników przed zwolnieniem.

Związkowcy krytykują też projekt budżetu na przyszły rok, przewidujący zmniejszenie wydatków o 15 mld euro. To, co gabinet Renziego nazywa oszczędnościami, związki określają jako cięcia w nakładach na najważniejsze sektory.

Główny wiec z udziałem przywódczyni centrali Cgil Susanny Camusso zorganizowano w Turynie. Zarzuciła ona rządowi, że nie chce rozmawiać ze związkowcami. Jej zdaniem polityka budżetowa nie zmierza do poprawy poziomu życia i redukcji bezrobocia. - Rząd musi wybrać między podsycaniem konfliktu a dialogiem - dodała.

Camusso wskazała, że największym problemem kraju jest brak pracy i to na rozwiązanie tego problemu należy skierować wszystkie wysiłki. - W normalnym kraju słucha się pracowników - podkreśliła szefowa Cgil. Poinformowała, że do akcji strajkowej przystąpiło 70 procent zatrudnionych.

Czytaj też: Włochy: Pracownicy budżetówki grożą strajkiem generalnym

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.