Wałęsa podejmie się mediacji w Stoczni Gdańsk

Lech Wałęsa zgodził się podjąć mediacji między ukraińskim udziałowcem Stoczni Gdańsk a Agencją Rozwoju Przemysłu - poinformował w poniedziałek prezes Instytutu Lecha Wałęsy Piotr Gulczyński. O takie wsparcie poprosiła b. prezydenta stoczniowa Solidarność.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wałęsa podejmie się mediacji w Stoczni Gdańsk

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

8 paź 2013 11:07


"Pan prezydent już pod koniec września, kiedy w Stoczni Gdańsk wybuchł strajk, zadeklarował publicznie, że jest gotów pomóc stoczni, podejmując się negocjacji" - przypomniał Gulczyński.

Z prośbą o podjęcie mediacji między większościowym ukraińskim udziałowcem firmy a Agencją Rozwoju Przemysłu zwrócił się w poniedziałek do Wałęsy w imieniu komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańsk Roman Gałęzewski, który jest też członkiem rady nadzorczej firmy.

Jak podkreślił szef stoczniowej "S" w apelu do Wałęsy, "długotrwały brak porozumienia w sprawie finansowania działalności Stoczni Gdańsk blokuje jej restrukturyzację i grozi utratą pracy przez blisko dwa tysiące stoczniowców".

"Z informacji medialnych wynika, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak komunikacji pomiędzy właścicielami spółki. Według posiadanych przez nas informacji z zarządu stoczni Sergiej Taruta (główny akcjonariusz - PAP) nie oczekuje finansowej pomocy publicznej ze strony Skarbu Państwa, zależy mu natomiast na przychylności i współpracy w podejmowaniu istotnych dla stoczni decyzji, które nie obciążą finansowo żadnego obywatela Polski" - napisał Gałęzewski.

"Jeśli cokolwiek lub ktokolwiek doprowadzi do rozmów między udziałowcami w konstruktywnej atmosferze, to jesteśmy za to wdzięczni. Ukraiński właściciel jest zdeterminowany, aby uchronić stocznię przed bankructwem. Niestety, ze strony ARP tego rodzaju intencji nie widać" - powiedział PAP rzecznik prasowy ukraińskiego udziałowca stoczni Jacek Łęski.

Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski w oświadczeniu przesłanym PAP podkreślił, że "koncepcja mediacji jest na razie w fazie pomysłu, więc jeszcze za wcześnie na formułowanie stanowiska". "Pomysł przyjmujemy z zainteresowaniem, a stanowisko wypracujemy, gdy tylko pojawi się on w formie zaproszenia lub propozycji" - napisał.

"Teraz możemy powiedzieć tylko tyle, że szanujemy Lecha Wałęsę i podziwiamy jego umiejętność znajdowania wyjść z sytuacji pozornie bez wyjścia" - dodał szef ARP.

"Do konkretnych rozmów byliśmy i jesteśmy gotowi. Problem polega na błędach w zarządzaniu stocznią, które doprowadziły do dzisiejszej dramatycznej sytuacji, i na tym, że my jako instytucja dysponująca pieniędzmi z naszych podatków niektórych oczekiwanych przez naszego partnera rzeczy po prostu nie możemy zrobić" - wyjaśnił prezes ARP.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.