Strażacy żądają rewaloryzacji funduszy wynagrodzeń. Będą protestować

- Nie ma postępu, a nasze postulaty nie zostały zrealizowane. Dlatego od 29 czerwca wszystkie jednostki organizacyjne w kraju oraz pojazdy Straży Pożarnej zostaną oflagowane - informuje Robert Osmycki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ ”Solidarność".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Strażacy żądają rewaloryzacji funduszy wynagrodzeń. Będą protestować

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

24 cze 2015 13:13


Przypominamy, że KSP NSZZ ”Solidarność” od sierpnia 2013 składała na ręce kolejnych ministrów postulaty i wnioski o rewaloryzację funduszy wynagrodzeń jednostek organizacyjnych Państwowej Straży Pożarnej według indeksu stopy inflacji liczonej od 2008 roku oraz o podniesienia stawki rekompensaty za służbę w godzinach nadliczbowych z 60 proc. stawki godzinowej do kwoty nie mniejszej niż 100 proc. stawki godzinowej strażaka.

- Bez dodatkowego wsparcia finansowego wiele komend powiatowych i miejskich oprze swoje funkcjonowanie na środkach, które powinny być przeznaczone na zatrudnienie i wynagradzanie strażaków - tłumaczy Osmycki.

Czytaj też: Akcja protestacyjna w jednostkach Państwowej Straży Pożarnej

- Z kolei brak rewaloryzacji funduszy wynagrodzeń za lata 2008 - 2014 w komendach powiatowych i miejskich będzie skutkowało koniecznością zamrażania przyjęć do PSP lub redukcją zatrudnienia. Już teraz brakuje 2.500 etatów do prawidłowego funkcjonowania. Dalsza redukcja jest katastrofą dla sprawnego funkcjonowania systemu bezpieczeństwa państwa - dodaje Osmycki

W marcu Rada Sekcji zdecydowała o podjęciu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, na początek w województwach lubuskim, opolskim, podkarpackim i zachodnio-pomorskim. Z dniem 1 czerwca do akcji przyłączyły się kolejne - dolnośląskie, łódzkie oraz wielkopolskie.

Czytaj też: Rekrutacja strażaków bez dyskryminacji kobiet

W piątek 26 czerwca w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych odbędzie się pierwsze spotkanie w sprawie Forum Dialogu Społecznego, o którego powołanie "Solidarność' od dawna zabiegała. - Nie mam żadnego pojęcia, czy tylko się przywitamy, czy może odbędzie się jakaś poważna rozmowa - komentuje Osmycki - Dlatego naszego protestu nie zawieszamy, a wręcz przeciwnie, rozszerzamy go.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.