"Solidarność" protestuje przeciwko warunkom pracy w Eurobanku

Kilkadziesiąt osób pikietowało przed siedzibą Eurobanku w Warszawie, protestując m.in. przeciwko złym warunkom pracy i niskim pensjom. Eurobank przekonuje, że cały czas prowadzi dialog ze związkami, nie planuje zwolnień, a w ostatnich latach podnosił płace.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

"Solidarność" protestuje przeciwko warunkom pracy w Eurobanku

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

15 maj 2017 18:28


• Związkowcy przeprowadzili ankietę wśród osób zatrudnionych w banku. Jak wynika z badania, pracownicy skarżą m.in. na niskie płace, przeciążenie pracą i ogromną rotację pracowników.

• Część uczestników protestu miała na twarzach maski, bo - jak wyjaśnili organizatorzy - boją się represji ze strony kierownictwa banku.

Eurobank to firma-córka francuskiego banku Societe Generale. Związkowcy z "Solidarności" zorganizowali protest, bo - jak przekonują - standardy warunków pracy w Eurobanku odbiegają od tych w firmie-matce.

"Nie ma dialogu z kierownictwem banku, utrudnia się działalność związkową, dyskryminuje za przynależność do związków, dlatego tu jesteśmy" - mówił podczas pikiety przewodniczący krajowej sekcji pracowników handlu NSZZ "Solidarność" Alfred Bujara.

Część uczestników protestu miała na twarzach maski, bo - jak wyjaśnili organizatorzy - boją się represji ze strony kierownictwa banku.

"Warunki pracy w naszym banku są coraz gorsze, a pracodawca nie chce z nami rozmawiać, nie interesuje się problemami pracowników. Dialog społeczny w Eurobanku w praktyce nie istnieje" - podkreślała Ksenia Ulanowicz-Sienkiel, przewodnicząca "Solidarności" w Eurobanku.

Związkowcy przeprowadzili ankietę wśród osób zatrudnionych w banku. Jak wynika z badania, pracownicy skarżą m.in. na niskie płace, przeciążenie pracą i ogromną rotację pracowników.

Zwracają uwagę, że średni staż pracy to 34 miesiące, placówki banku są czynne nawet do godziny 21, a pracuje się często po 10-13 godzin dziennie.

Kolejnym problemem dla pracowników Eurobanku są dodatkowe koszty, które pracownicy muszą pokrywać z własnej kieszeni. "Jakiś czas temu zabrano nam służbowe uniformy i wprowadzono ścisłe zasady dotyczące stroju dopuszczalnego w pracy. Policzyliśmy, że spełnienie tych wymogów kosztuje każdego pracownika nawet 1500 zł rocznie. Pracodawca nie zwraca nam z tej kwoty ani złotówki" - mówi Ulanowicz-Sienkiel.

8 maja organizacja związkowa "Solidarności" w Eurobanku złożyła doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Eurobank. W ocenie związkowców pracodawca utrudnia działalność związkową w firmie i dyskryminuje pracowników należących do "Solidarności".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.