Rozpoczęła się manifestacja nauczycieli w Warszawie

Uczestnicy protestu w Dniu Edukacji Narodowej domagają większych nakładów na edukację, w tym podwyżek dla nauczycieli.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rozpoczęła się manifestacja nauczycieli w Warszawie

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

14 paź 2015 13:35


Związkowcy protestują też przeciw likwidacji szkół i łamaniu prawa przez samorządy.

Uczestnicy manifestacji mają z sobą flagi związkowe, plakaty i transparenty, szkielet na wózku oraz czarne baloniki z napisem "SOS dla ośwaty". Według organizatorów, w manifestacji bierze udział ok. 15 tys. nauczycieli i pracowników oświaty.

W proteście bierze udział prezes ZNP Sławomir Broniarz, przewodniczący sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa oraz wiceprzewodnicząca sekcji Teresa Misiuk.

- Jesteśmy tu, bo żyjemy i pracujemy w kraju, w którym nauczyciele zarabiają najmniej w Europie - podkreślił w swoim wystąpieniu podczas manifestacji Proksa.

Petycja do premiera

Broniarz poinformował, że związkowcy mają ze sobą petycję do premier Ewy Kopacz.

- Bo wiemy już, że z minister Joanną Kluzik-Rostkowską nie mamy, o czym rozmawiać. Nasza obecność tutaj świadczy o tym, że nie wykonuje ona dobrze swoich obowiązków - oświadczył szef ZNP.

W petycji do premier podkreślono, że po raz pierwszy od wielu lat członkowie dwóch związków zawodowych działających w oświacie protestują razem.

- Pomimo naszych dotychczasowych starań w ciągu ostatnich kilku miesięcy strona rządowa nie podjęła dialogu w żadnej z podniesionych przez nas spraw - czytamy.

- Jesteśmy przekonani, że edukacja nie może być traktowana jako element kosztowy w rachunku ekonomicznym, lecz jako inwestycja o wysokim poziomie zwrotu. Takiej edukacji, będącej elementem polityki społecznej państwa, oczekujemy jako obywatele, nauczyciele, pracownicy oświaty i członkowie organizacji związkowych - napisano w petycji do szefowej rządu.

Kiedy do manifestujących przed kancelarią premiera wyszła minister Kluzik-Rostkowska, nie została dopuszczona do głosu.

- Nie chcą ze mną rozmawiać - powiedziała, schodząc z trybuny, na której wcześniej przemawiali związkowi liderzy

Oba związki zgodnie domagają się zwiększenia nakładów na edukację. Jak zaznaczają, od wielu lat wydatki na oświatę spadają w relacji do PKB. W tym roku udział ten wynosi 2,52 proc. Według nich, nakłady na oświatę nie odzwierciedlają rzeczywistych, niezbędnych potrzeb w zakresie edukacji i wychowania.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

8 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

monika 2015-10-14 19:56:50

dodam jeszcze, że nauczyciel stażysta zarabia odpowiedni mniej, kontraktowy również, a wiem, bo przechodziłam poszczególne stopnie awansu, jednego roku jako stażysta w lutym dokładnie parę lat temu, odebrałam pensję dosłownie "do ręki" i było to 790 zł

monika 2015-10-14 19:53:46

rozwijam się, jestem nauczycielem mianowanym, rozpoczęłam staż na nauczyciela dyplomowanego, robię mnóstwo szkoleń, bo mnie to interesuje, pracuję w województwie mazowieckim, uczę w klasach I-III, mam etat + 1 godz wf, dzisiaj byliśmy w pracy, razem z uczniami

Zuza 2015-10-14 19:05:05

Pomyliłam się - 60 dni wakacji, a nie 90.
Piszę, bo pracowałam przez pewien czas w księgowości oświaty.
Może w Twojej szkole są inne pensje (w zalezności od miasta, województwa) mówie o mazowieckim województwie. A może nie chcesz się rozwijać zawodowo, bo o ile wiem, nie trzeba wiele robić by podnosić swoje kwalifikacje i w drodze ciągłego rozwoju zarabiać te kwoty które wymieniłam wcześniej.
Pomijam już to że wielu nauczycieli lubi pracowac w dwóch szkołach jednocześnie, i oczywiście - można.

REKLAMA