Rozpoczął się podziemny protest w kopalni Kazimierz-Juliusz

24 górników z przeznaczonej do likwidacji sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz nie wyjechało na powierzchnię, domagając się m.in. uregulowania kwestii mieszkań zakładowych - podał związek zawodowy Sierpień 80. Wkrótce mają do nich dołączyć kolejni górnicy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rozpoczął się podziemny protest w kopalni Kazimierz-Juliusz

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

24 wrz 2014 10:36


Ostatnia czynna kopalnia w Zagłębiu Dąbrowskim ma zakończyć wydobycie na przełomie września i października.

"Górnicy nie wyjechali po nocnej zmianie. Mówią wprost, że nie mają dokąd wracać. Mieszkania zakładowe, w których mieszkają, objęte są nie z ich winy egzekucją komorniczą. Wkrótce mogą trafić na bruk" - powiedział szef Sierpnia 80 w Katowickim Holdingu Węglowym (KHW) Szczepan Kasiński.

Informację o rozpoczęciu podziemnego protestu potwierdził rzecznik kopalni Artur Krawiec. "Po zakończonej zmianie część górników pozostała w podziemnych wyrobiskach. Trwają rozmowy, których celem jest skłonienie pracowników do wyjazdu na powierzchnię" - powiedział rzecznik.

Czytaj też: Łój: Chcemy zaoferować pracę na czas nieokreślony pracownikom kopalni Kazimierz-Juliusz

Tydzień temu górnicy z kopalni Kazimierz-Juliusz, wspierani przez bliskich i związkowców z innych zakładów, manifestowali w Sosnowcu i Katowicach. Żądali przedłużenia działania kopalni, a w razie gdyby to było niemożliwe - pisemnych gwarancji zatrudnienia w innych zakładach KHW, z zachowaniem dotychczasowych uprawnień i przejęciem przez pracodawcę zobowiązań wynikających ze stosunku pracy. Chcą też uregulowania kwestii mieszkań zakładowych.

Według związkowców z Sierpnia 80, swoje protesty przygotowują także żony górników oraz mieszkańcy mieszkań zakładowych. "Zdesperowane kobiety pozbawione są środków do życia. Ich mężowie nie dostali wypłat, więc rodziny nie są w stanie się utrzymać. Radykalizację protestów zapowiadają także pozostali mieszkańcy kopalnianych i zadłużonych mieszkań zakładowych. Boją się, że jeszcze przed zimą trafią na bruk albo zostaną sprzedani wraz z tymi mieszkaniami jakiemuś hochsztaplerowi, który w kosmos wywinduje im opłaty mieszkaniowe" - powiedział rzecznik Sierpnia 80 Patryk Kosela.

Kazimierz-Juliusz to spółka zależna KHW. Jego zarząd deklaruje, że wszyscy pracownicy - około tysiąca osób - znajdą zatrudnienie w innych zakładach Holdingu. Górnicy z Kazimierza-Juliusza chcą gwarancji na piśmie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.