Przewozy Regionalne będą oszczędzać na pracownikach?

Nowy prezes Przewozów Regionalnych Tomasz Pasikowski podał, że stratę sięgającą blisko 50 mln zł za rok ubiegły w tym roku zamierza zmniejszyć do 28 mln zł, a rok 2015 zakończyć bez strat. By to osiągnąć, chce m.in. zmniejszyć koszty zakupu towarów i usług.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Przewozy Regionalne będą oszczędzać na pracownikach?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

1 kwi 2014 11:18


W rozmowie z PAP w poniedziałek w Opolu, podczas wizyty w opolskim urzędzie marszałkowskim, Pasikowski powiedział, że w krótkiej perspektywie zamierza zadbać o to, by koszty były niższe niż przychody i by spółka była dochodowa.

Jego zdaniem największym problemem Przewozów są ujemne kapitały i historyczne zadłużenie, które - jak podał PAP - sięga 1,2 mld zł. Zapowiedział też, że "przy stabilizacji strony przychodowej celem jest takie zarządzanie kosztami, aby spółka wyszła na zero już w przyszłym roku". Zapewnił, że jest to możliwe. "W dłuższej perspektywie musi natomiast zostać rozwiązany problem zadłużenia historycznego i musi zostać rozwiązany problem ujemnych kapitałów" - dodał.

Powiedział, że w odniesieniu do zadłużenia historycznego jest deklaracja ministra infrastruktury, że jeżeli stworzony zostanie scenariusz dający gwarancje trwałej rentowności PR, to nastąpi ich oddłużenie.
Pasikowski powiedział PAP, że według deklaracji oddłużenie miałoby dotyczyć całości zobowiązań. Podkreślił, że pomysłów na to, jak sprawić, by Przewozy były rentowne, jest wiele, ale obecnie "za wcześnie mówić o jedynym słusznym".

Wśród pól do szukania cięć wydatków wskazał np. koszty zakupu usług i towarów, na które PR wydają rocznie - jak podał - 800 mln zł. "Zakładam, że trzeba przejrzeć umowy i zastanowić się, czy wszystkie powinny być nadal kontynuowane. Być może z niektórych można zrezygnować, a niektóre renegocjować tak, by płacić mniej" - wyjaśnił.

Dodał, że najpoważniejszym wydatkiem jest korzystanie z infrastruktury, ale w tym przypadku pole negocjacyjne jest trudne, bo w grę wchodzą taryfy urzędowe. "Ale kupujemy na przykład usługi remontowe, usługi zapleczowe, dzierżawimy nieruchomości. To wszystko chcemy przejrzeć i zracjonalizować" - zapowiedział prezes PR.

Przyznał też, że jednym ze sposobów cięcia kosztów mogłoby być również zmniejszenie zatrudnienia. "Ale nie jest to celem samym w sobie, ani też jedynym celem" - dopowiedział. Poinformował, że obecnie PR zatrudniają 9,6 tys. osób. "To na pewno nie jest jeszcze docelowa liczba pracowników, ale też jest poważna część naszych kosztów" - dodał.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.