Protest taksówkarzy w Warszawie: Policja wystawiła 12 mandatów

W czwartek 24 września kilkuset taksówkarzy protestowało przeciw nieuczciwej konkurencji ze strony firm i kierowców bez licencji. Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że niektórzy uporczywie tamowali ruch i łamali przepisy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Protest taksówkarzy w Warszawie: Policja wystawiła 12 mandatów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

24 wrz 2015 13:52


Protest zakończył się wczesnym popołudniem, nie ma już większych utrudnień w ruchu. Policjanci nałożyli 12 mandatów karnych i osiem wniosków o ukaranie - poinformowała Komenda Stołeczna Policji.

Największe utrudnienia w ruchu występowały przed południem w centrum miasta m.in. w okolicach pl. Konstytucji, Al. Jerozolimskich, al. Jana Pawła II i ronda Dmowskiego. Kierowcy taksówek zjeżdżali się do centrum miasta z pięciu miejsc.

Taksówkarze, jak podała policja, jeździli zgodnie z prawem, a mandaty zostały nałożone na tych, którzy uporczywie tamowali ruch i łamali przepisy ruchu drogowego.

Grupa protestujących zebrała się także pod Sejmem.

Kierowcy bez licencji

Taksówkarze protestowali - jak podkreślali - przeciw nieuczciwej konkurencji.

- Powstało sporo aplikacji pozwalających wykonywać pseudotaksówkarską robotę, chodzi nie tylko o Ubera, ale i o aplikacje polskich firm - powiedział dyrektor korporacji Glob Taxi Leszek Pajka.

Czytaj też: Taksówkarze walczą z nielegalnymi przewoźnikami

Dodał, że kierowcy umawiający się na kursy przez te aplikacje nie mają licencji, badań lekarskich potwierdzających zdolność do wykonywania zawodu kierowcy, nie muszą mieć kasy fiskalnej.

- Nie wiadomo, czy płacą podatki, a jeśli Uber płaci, to na pewno nie w Polsce - powiedział Pajka.

Zapewnił, że w akcji chodziło także o bezpieczeństwo pasażerów. W tym kontekście tak ocenił nielicencjonowane przewozy:

- Nie wiadomo, kto przyjmuje zlecenie, skąd zabiera pasażera i dokąd go wiezie. Tylko pasażer ma kontakt z kierowcą.

Nie wszyscy przewoźnicy protestowali

Akcję zorganizowały duże korporacje taksówkarskie, zrzeszające po 700-800 kierowców. Do protestu przyłączyli się także inni przewoźnicy, jednak nie wszyscy. Zdystansował się od niej m.in. związek zawodowy Warszawski Taksówkarz. Na stronie internetowej związek zaznaczył, że choć zgadza się z celem akcji, nie został zaproszony do rozmów o jej przygotowaniu.

- Nie mogliśmy poprzeć tego protestu, bo w niektórych z organizujących go korporacji jeżdżą kierowcy bez uprawnień - powiedział przewodniczący związku Jarosław Iglikowski.

Miasto prowadzi kontrole

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że miasto regularnie przeprowadza kontrole taksówek i przewoźników osób we współpracy m.in. z policją i Izbą Skarbową.

- Tylko w tym roku skontrolowaliśmy 1240 przewoźników, zostało wystawionych ponad 400 mandatów - powiedział Milczarczyk.

Dodał, że kontrole przeprowadzane są w miejscach, gdzie najczęściej pojawiają się nieuczciwi przewoźnicy, takie jak dworce, okolice modnych klubów. Podkreślił przy tym, że samorząd nie ma kompetencji ustawodawczych i działa w granicach wyznaczonych przez prawo.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA