Protest sadowników w Warszawie. Domagają się pomocy od rządu

Kilkuset sadowników protestuje w Warszawie, domagając się pomocy ze strony państwa dla producentów owoców, którzy ponieśli straty w wyniku rosyjskiego embarga.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Protest sadowników w Warszawie. Domagają się pomocy od rządu

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

4 lis 2014 11:22


Jak mówił podczas protestu prezes Związku Sadowników RP, Mirosław Maliszewski - sytuacja sadowników jest tragiczna. Nie mają oni możliwości sprzedaży nadwyżki jabłek, które wcześniej eksportowane były do Rosji.

Czytaj też: Państwo dopłaci do wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w firmach zagrożonych embargo

Maliszewski poinformował, że sadownicy postulują, by rząd "zdjął z rynku" ok. 500 tys. ton jabłek przeznaczając je na przerób w biogazowniach lub w przemyśle spirytusowym. Chcą, by państwo wypłaciło sadownikom rekompensaty pokrywające co najmniej połowę kosztów produkcji owoców.

Wskazano, że koszt wyprodukowania kilograma jabłek szacowany jest na ok. 0,8-1,05 zł tymczasem przemysł przetwórczy skupuje jabłka po 10-15 gr za kilogram, a odbiorcy jabłek konsumpcyjnych wysokiej jakości płacą 40 gr za kilogram.

Czytaj też: Problem z szarą strefą. Pracownicy wykonują zlecenia na czarno

4 listopada o poranku sadownicy protestowali pod kancelarią premiera, gdzie zamierzają złożyć petycję do premier Ewy Kopacz w sprawie pomocy dla sadowników. Potem planują przejście pod ministerstwa finansów oraz rolnictwa, a także pod przedstawicielstwo Komisji Europejskiej.

Protestujący niosą flagi i transparenty, część jest ubrana w kamizelki z napisem "frajer".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA