Protest przeciwko zmianom w Warszawskiej Operze Kameralnej

Przeciwko reorganizacji i grupowym zwolnieniom w Warszawskiej Operze Kameralnej protestują w stolicy m.in. artyści związani z warszawską Filharmonią Narodową. W wyniku zmian w WOK pracę straciła ponad połowa zespołu placówki
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Protest przeciwko zmianom w Warszawskiej Operze Kameralnej

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

12 cze 2017 22:05


• W proteście, zorganizowanym przez Związek Zawodowy Polskich Artystów Muzyków Orkiestrowych oraz Komisję Zakładową NSZZ "Solidarność" przy Filharmonii Narodowej wzięli udział przedstawiciele środowiska muzycznego.

• W odpowiedzi na sytuację w WOK minister kultury i wicepremier Piotr Gliński w kwietniu skierował do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika list, w którym zaapelował o wstrzymanie zwolnień w placówce.

Pikietę podczas inauguracji Festiwalu Mozartowskiego w gmachu Filharmonii Narodowej zorganizowali w poniedziałek (13 czerwca) w Warszawie artyści związani z tą placówką. Wcześniej ponad 170 z nich podpisało apel do dyrekcji o niewynajmowanie sali obecnemu kierownictwu Warszawskiej Opery Kameralnej organizującej festiwal.

"Uważamy, że jakakolwiek współpraca z pełniącą obowiązki dyrektorskie w WOK Alicją Węgorzewską-Whiskerd, łamiącą wszelkie standardy kierowania instytucją muzyczną w Polsce jest naganna. Apel okazał się nieskuteczny, dlatego postanowiliśmy zorganizować pikietę" - powiedział przewodniczący Związku Zawodowego Polskich Artystów Muzyków Orkiestrowych przy Filharmonii Narodowej i jeden z organizatorów wydarzenia Marcin Wiliński.

W marcu Węgorzewska-Whiskerd zapowiedziała zwolnienia 149 osób, czyli ponad połowy zespołu WOK, w tym m.in. 55 solistów, 6 dyrygentów i połowy składu orkiestry Sinfonietta. Części z nich zaproponowano dalszą współpracę w oparciu o umowy cywilnoprawne. Zdaniem p.o. dyrektora WOK zatrudnia zbyt wielu muzyków, co generuje dodatkowe koszty, przez co placówka nie może pozwolić sobie na angaż światowej sławy artystów.

Według Wilińskiego tak radykalne zmiany personalne nie są niczym uzasadnione, zwłaszcza, że za kadencji poprzedniego dyrektora Jerzego Lacha w ramach restrukturyzacji zwolniono 80 pracowników.

"To jest słynna technika w kulturze - wygaszanie etatów, zwalnianie pracowników. Pani Węgorzewska jest z tego słynna. Nie rozumiem, że robi to dyrektor takiej instytucji, który ma szansę pokazać na cały świat, że jest naprawdę wartościowa" - uznał Wiliński.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

HALKA 2017-06-14 11:00:39

Najlepiej pozamykać wszystko co etatowe i tylko zapraszać zewnętrzne grupy wędrowne na wysokim poziomie.