Protest pracowników Taboru Szynowego okazał się skuteczny

Pracownicy Taboru Szynowego SA w Opolu do poniedziałku otrzymają zaległe pensje - zapowiedziały w czwartek nowe władze spółki. Tego dnia pracownicy przeprowadzili kolejny protest przed siedzibą zakładu, domagając się wypłat.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Protest pracowników Taboru Szynowego okazał się skuteczny

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

21 lut 2014 8:18


Pracownicy opolskiego Taboru od listopada nie dostają wynagrodzeń. 30 stycznia, podczas pierwszego spotkania nowych władz spółki z załogą, które odbyło się w obecności dziennikarzy, szefowie spółki zapewniali, że do 15-17 lutego wszystkie zaległe wynagrodzenia zostaną wypłacone. Do czwartku jednak na konta pracowników pieniądze nie wpłynęły.

Dlatego załoga Taboru pojawiła się na zwołanej w czwartek konferencji prasowej. Dyrektora zarządzającego i prezesa, którzy przyszli na konferencję, pracownicy spółki przywitali gwizdami i okrzykami "złodzieje i oszuści". Głośno też wyrażali swoje pretensje, mówiąc o tym, że nie mają na chleb, rachunki, opłaty i życie.

Dyrektor zarządzający Taboru Zenon Sroczyński tłumaczył, że kilkudniowe opóźnienie w wypłatach zaległych pensji to wina procedur bankowych i przelewu, który długo jest przekazywany z zagranicznego banku - z Antwerpii. Mówił, że błędem z jego strony było, iż podał na poprzednim spotkaniu datę 17 lutego jako ostateczną do wypłaty pensji. Liczył jednak - jak tłumaczył, że przelew trafi na konta spółki szybciej.

Zapewniał, że pieniądze (w sumie 9,5 mln euro) lada dzień trafią na dwa konta Grupy Leo Maks, która kupiła Tabor. Dodał, że gotowa jest już lista przelewów pensji pracowników, wyliczonych wraz z odsetkami.

Na pytanie wyznaczonego przez sąd nadzorcy, czy jest w stanie udowodnić jakimś dokumentem swoje słowa dotyczące zagranicznego przelewu mającego zasilić konto Taboru, Sroczyński odpowiedział, że nie może tego zrobić i zasłonił się "przeszkodą handlową".

Prezes spółki Tadeusz Młynarczyk, pytany przez dziennikarzy o to, czy Grupa Leo Maks nie może wypłacić pensji z własnych środków, powiedział, że jeśli do poniedziałku nie będzie przelewu zagranicznych środków, to tak się stanie.

Zatrudniający ok. 350 osób Tabor Szynowy Opole SA działa w branży kolejowej od ponad 100 lat. Od 25 stycznia spółka ma nowego właściciela, który deklarował chęć ratowania zakładu. Na 6 marca zwołano walne zgromadzenia akcjonariuszy, które ma podjąć uchwałę o podniesieniu kapitału zakładowego Taboru o 15 mln zł.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA