Pracownicy ZUS mają dość złych warunków pracy. Skarżą się prezesowi i premierowi

Pracownicy ZUS narzekają m.in. na przepracowanie i mobbing w miejscu pracy. Związkowcy postanowili zareagować. Napisali list do prezesa i premier Ewy Kopacz.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracownicy ZUS mają dość złych warunków pracy. Skarżą się prezesowi i premierowi

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

4 lis 2014 11:24


„Gazeta Wyborcza” cytuje słowa listu Beaty Wójcik, przewodniczącej Związku Zawodowego Pracowników ZUS do prezesa Zbigniewa Derdziuka: „Związek wyraża zaniepokojenie pogarszającymi się w Zakładzie psychospołecznymi warunkami pracy".

Czym jest zaniepokojony związek? Złą organizacją pracy, nieprzemyślanymi zmianami organizacyjnymi, dodatkowymi obowiązkami, nieustannie powiększającą się ilością pracy, a także mobbingiem. Czynniki te mają negatywny wpływ na stan psychiczny i fizyczny pracowników.

Czytaj też: Były pracownik ZUS: takiej pracy nie życzę największemu wrogowi

Beata Wójcik twierdzi, że niezbędne są działania "przeciwdziałających niepożądanym zjawiskom dyskryminacji i mobbingu, a w sytuacji ich wystąpienia - aktywne rozwiązywanie problemu, a nie roztaczanie parasola ochronnego nad działającymi na szkodę Zakładu mobberami".

W liście związkowcy opisują przypadek jednej z kobiet zatrudnionych w ZUS, która popełniła samobójstwo. Choć inni pracownicy wiążą śmierć koleżanki z fatalną atmosferą w jej dziale, to jednak prezes ZUS-u jest odmiennego zdania.

- Odnosząc się do stwierdzenia, że chroniczne przemęczenie pracowników, wycieńczenie, stres prowadzą do targnięcia się na własne życie, stwierdzam, że takie wnioski są daleko idące. Wiązanie śmierci jednego pracownika ZUS z jego pracą zawodową stanowi nadużycie - cytuje „GW” słowa Derdziuka z listu skierowanego do związkowców.

Czytaj też: 17 tys. zł na miesiąc bez dodatków - tyle zarabia się w ZUS

Jak jest naprawdę? Raport NIK z lipca 2014 r. o ściąganiu należności przez ZUS potwierdza, że pracownicy są przeciążeni pracą - mają zbyt dużo obowiązków.

Związkowcy na początku października przekazali list ze skargami także premier Ewie Kopacz. Nie spodziewają się jednak konkretnych reakcji pod adresem prezesa.

- Władza nie chce wymieniać prezesa. Dlaczego? Prezes nigdy się nie buntuje. Zapewnia, że ZUS jest zawsze gotowy na zmiany w systemie informatycznym, tak aby to, co politycy postanowią, było realizowane. Tak było ze zmianami w OFE czy waloryzacją emerytur i rent. Zapędza ludzi do pracy i ze wszystkim się wyrabia - mówi anonimowo dla „GW” osoba znająca realia ZUS.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA