Pracownicy WZL nr 1 demonstrowali poparcie dla wyboru Caracali

Pracownicy WZL nr 1 demonstrowali w Łodzi. - Wyrażamy niepokój spowodowany negatywną kampanią medialną, dotyczącą przetargu na zakup nowych śmigłowców dla polskiej armii i wyboru modelu Caracal oferowanego przez firmę Airbus Helicopters - napisali w liście do premier.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracownicy WZL nr 1 demonstrowali poparcie dla wyboru Caracali

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

10 cze 2015 15:04


Ok. 300 pracowników Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 demonstrowało w środę w Łodzi swoje poparcie dla wyboru modelu H225M Caracal w przetargu na śmigłowiec dla polskiej armii. Podkreślali, że jest on szansą na uratowanie ich miejsc pracy.

Pracownicy napisali do Ewy Kopacz

W liście otwartym skierowanym do premier Ewy Kopacz, który demonstrujący przedstawiciele Związku Zawodowego Sektora Obronnego WZL nr 1 wręczyli wojewodzie Jolancie Chełmińskiej, pracownicy łódzkich zakładów lotniczych wyrażają swój niepokój spowodowany "negatywną kampanią medialną", dotyczącą przetargu na zakup nowych śmigłowców dla polskiej armii i wyboru modelu Caracal oferowanego przez firmę Airbus Helicopters.

Jak zaznaczył przewodniczący ZZSO WZL nr 1 Krzysztof Kaźmierski, związkowcy mają szacunek dla wkładu Mielca oraz Świdnika w rozwój polskiego przemysłu lotniczego (oferty zakładów lotniczych z tych miast zostały odrzucone w przetargu), jednak nie mogą pozwolić sobie na naruszanie dobrego imienia spółki, w której pracują.

"WZL nr 1 S.A. funkcjonują w Łodzi od 70 lat. W 2014 r. rząd podjął decyzję o konsolidacji polskiego przemysłu obronnego, w wyniku czego powstała Polska Grupa Zbrojeniowa, w skład której wchodzą tylko i wyłącznie przedsiębiorstwa z kapitałem polskim, m.in. nasze zakłady" - zaznaczył Kaźmierski.

Wybór śmigłowców związany jest z rozwojem polskich zakładów

Związkowcy w swoim liście podkreślili, że wybór śmigłowców Caracal związany jest z dalszym rozwojem polskich zakładów działających w regionie łódzkim oraz w Radomiu i Dęblinie. WZL nr 1 w ramach umowy offsetowej mają zająć się serwisowaniem oraz produkcją części do nowych śmigłowców. Już teraz łódzkie zakłady realizują ok. 80 proc. wszystkich przemysłowych remontów uzbrojenia i sprzętu wojskowego, w tym usługi o najwyższym stopniu trudności. Pełnią też ważną misję jako naturalne zaplecze logistyczne polskich sił zbrojnych.

Do grupy ok. 300 pracowników WZL nr 1 - z Łodzi, Dęblina i Radomia, którzy przeszli ul. Piotrkowską, dołączyli: prezydent miasta Hanna Zdanowska, marszałek woj. łódzkiego Witold Stępień i łódzcy radni.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA