Pracownicy strajkują. Londyńskie metro nieczynne

Prawie 20 tys. pracowników londyńskiego metra podjęło strajk. Przyczyną jest zerwanie rozmów z władzami spółki zarządzającymi metrem.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy strajkują. Londyńskie metro nieczynne

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

9 lip 2015 13:57


Po raz pierwszy od 13 lat władze Londynu zmuszone były całkowicie zamknąć londyńskie metro ze względu na strajk niemal 20 tys. pracowników podziemnej kolei. W efekcie doszło do paraliżu komunikacyjnego w brytyjskiej stolicy.

Władze zerwały rozmowy z pracownikami

Strajk podjęły cztery związki zawodowe, skupiające m.in. maszynistów pociągów. Przyczyną było zerwanie we wtorek (7 lipca) rozmów z władzami zarządzającej metrem spółki odnośnie planowanych zmian w funkcjonowaniu podziemnej kolei i wysokości wynagrodzeń.

W efekcie w środę (8 lipca) wieczorem rozpoczął się 24-godzinny strajk, który skutkował pierwszym od 2002 roku całkowitym zamknięciem metra. Niezapowiadany wcześniej strajk całkowicie zaskoczył londyńczyków wyruszających w czwartek rano do szkół i miejsc pracy. Portale społecznościowe zalała fala zdjęć pokazujących przepełnione autobusy oraz ogromne tłumy na przystankach i stacjach kolejowych. Kierowcy autobusów często odmawiali jazdy ze względu na niebezpieczne przepełnienie pojazdów. W kilku przypadkach konieczna była interwencja policji.

Problemy komunikacyjne w Londynie powrócą z pewnością podczas popołudniowego szczytu. Władze miasta już zaapelowały do mieszkańców o rozsądne planowanie powrotów z pracy.

Paraliż Londynu winą spółki London Underground

Związkowcy winą za paraliż komunikacyjny miasta obarczają władze spółki London Underground. Zarzucają jej brak elastyczności w rozmowach z pracownikami. "Władze spółki zablokowały możliwość rozwiązania sporu, odmawiając nam przez ostatnie trzy miesiące jakiejkolwiek zmiany swojego stanowiska a następnie, przedstawiając nam ultimatum odnośnie podpisania porozumienia w jedno popołudnie" - mówił dziennikowi "Guardian" Finn Brennan ze związku zawodowego Aslef.

Zapewnił jednak, że związkowcy będą gotowi do kolejnych rozmów w piątek rano by uniknąć dalszych utrudnień komunikacyjnych.

W obronie londyńskiej spółki stanął minister transportu Patrick McLoughlin, który wezwał pracowników do przerwania protestu i powrotu do pracy oraz przyjęcia - jego zdaniem - dobrego porozumienia.

Pracownicy metra domagają się podwyżki wynagrodzeń oraz zwiększenia zatrudnienia w związku z planowanym na wrzesień wprowadzeniem weekendowych nocnych kursów pociągów podziemnej kolei.

Poprzednio, całkowite zamknięcie metra miało miejsce dwukrotnie w 2002 roku również z powodu strajków pracowników. Wówczas protesty miały miejsce w związku z obawami pracowników o bezpieczeństwo w metrze po przekształceniu spółki w partnerstwo publiczno-prywatne, w którym prywatne podmioty odpowiedzialne były za utrzymanie ruchu podziemnej sieci transportowej. Ostatecznie jednak w 2010 roku całkowity nadzór nad zarządzaniem metrem przejęła miejska spółka Transport for London, której częścią jest London Underground.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.