Pracownicy PŻB stracą pracę po prywatyzacji?

Prywatyzacja Polskiej Żeglugi Bałtyckiej może spowodować jej likwidację i zwolnienie pracowników - powiedział w środę PAP zachodniopomorski marszałek Olgierd Geblewicz.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy PŻB stracą pracę po prywatyzacji?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

28 sty 2015 17:03


Jak powiedział Geblewicz, prywatyzacja PŻB to "duże ryzyko, że stracimy firmę w regionie". Marszałek obawia się, że po prywatyzacji PŻB ulegnie likwidacji, "bo kupujący będzie kupował rynek, a nie będzie kupował firmy" - powiedział w środę PAP. "Co za tym idzie, pracownicy najprawdopodobniej mogą stracić pracę, promy być może będą obsługiwały inne miejsca, a ktoś inny będzie obsługiwał te linie, które dziś obsługuje PŻB. Takiego wariantu obawiamy się i niestety dzisiaj wydaje się on być prawdopodobny" - dodał Geblewicz.

"Gdyby ta prywatyzacja rzeczywiście dawała pełne gwarancje tego, że firma będzie dalej tutaj funkcjonowała, będzie się rozwijała i będzie miała tutaj siedzibę i pełne zakotwiczenie, pewnie byłoby nam łatwiej, ale dzisiaj takich przesłanek nie ma" - powiedział marszałek.

W podobnym tonie wypowiedzieli się radni zachodniopomorskiego sejmiku, którzy jednogłośnie przyjęli we wtorek stanowisko ws. PŻB. Apelują w nim do rządu o wstrzymanie prywatyzacji spółki i wskazują, że jest ona ryzykowna dla firmy i dalszego funkcjonowania w regionie.

"PŻB jest jednym z dwóch polskich armatorów i doskonale radzi sobie w konkurencją. Zatrudnia ponad 600 osób, które obawiają się, że w wyniku prywatyzacji stracą pracę, co pogłębi bezrobocie w regionie. Przedsiębiorstwo przynosi zyski - wynik netto za rok 2013 wyniósł 6 016 255, 94 zł" - napisano w przyjętym projekcie uchwały.

Radni stoją na stanowisku, "że na tym etapie rozwoju znacznie bardziej efektywnym kierunkiem zmian w przedsiębiorstwach, niż niekontrolowana prywatyzacja jest bardzo często konsolidacja firm i budowa swoistych silnych liderów branżowych, mogących dzięki synergii konkurować z zagranicznymi koncernami z bezpośredniego otoczenia konkurencyjnego".

Pod koniec ubiegłego tygodnia do kolejnego etapu prywatyzacji PŻB dopuszczeni zostali trzej potencjalni inwestorzy: DFDS A/S z siedzibą w Kopenhadze, Fahrdienste TT-Line GmbH and Co.KG z siedzibą w Lubece i Finnlines Oyj z siedzibą w Helsinkach.

Związkowcy z PŻB zaapelowali na początku ubiegłego tygodnia do ministra skarbu o wstrzymanie prywatyzacji firmy. Uważają, że PŻB przynosi zysk i jej sprzedaż jest nieuzasadniona. Resort skarbu twierdzi, że prywatyzacja będzie kontynuowana.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.