Pracownicy Przewozów Regionalnych boją się o pracę. Zapowiadają strajk

29 czerwca o godz. 0.01 w Przewozach Regionalnych rozpocznie się strajk - poinformował Komitet Strajkowy powołany przez kolejarskie centrale związkowe. Zdaniem związkowców rozpoczęcie akcji protestacyjnej jest ostatnią szansą na uratowanie spółki i uchronienie tysięcy kolejarzy przed utratą miejsc pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy Przewozów Regionalnych boją się o pracę. Zapowiadają strajk

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

22 cze 2015 13:39


Jak podkreśla przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ Solidarność Henryk Grymel, dwuletnie próby wyprowadzenia Przewozów Regionalnych z zapaści nie przyniosły żadnych rezultatów. - Ludzie już nic nie mają do stracenia, jeżeli polityka marszałków województw względem Przewozów Regionalnych nie zmieni się, znajdą się na bruku - mówi szef kolejarskiej Solidarności.

Referendum strajkowe w Przewozach Regionalnych, podczas którego większość pracowników spółki opowiedziała się za tą formą protestu, przeprowadzone zostało pod koniec 2013 roku. Wtedy strajk został zawieszony na prośbę ówczesnej minister infrastruktury Elżbiety Bieńkowskiej, która objęła to stanowisko zaledwie miesiąc wcześniej i obiecała, że rozwiąże problemy regionalnego przewoźnika.

- Powołany został wspólny zespół związkowo-administracyjny, który miał się zająć Przewozami Regionalnymi. Zespół wypracował plan naprawczy spółki, ale do tej pory nie został on wprowadzony w życie. Pani minister po dziesięciu miesiącach urzędowania uciekła do Brukseli, nikt się tym nie zajął - przypomina Henryk Grymel.

Podkreśla, że zgodnie z wypracowanym planem 52 proc. udziałów Przewozów Regionalnych miała przejąć Agencja Rozwoju Przemysłu w zamian za oddłużenie przewoźnika. Warunkiem wpompowania przez ARP pieniędzy w PR miało być podpisanie przez marszałków województw pięcioletnich umów z poszczególnymi oddziałami spółki.

- Marszałkowie nie chcą tych umów podpisać, wolą tworzyć własne firmy. W województwach dolnośląskim, łódzkim i małopolskim ten proces już trwa. Pracownicy Przewozów Regionalnych nie są w tych firmach zatrudniani, żadne osłony socjalne nie zostały im zagwarantowane - podkreśla Henryk Grymel.

Przewozy Regionalne zostały przekazane marszałkom województw pod koniec 2008 roku. Zgodnie z zapowiedziami rządzącej koalicji miała to być największa reforma polskich kolei w ostatnich latach, ale marszałkowie tego ciężaru nie udźwignęli.

- Pociągów jest coraz mniej, ludzie nie mają czym dojeżdżać do pracy i szkoły, w zamian tworzone są struktury nowych spółek z kosztownymi zarządami i radami nadzorczymi. Proces usamorządowienia kolejowych przewozów regionalnych okazał się fatalny w skutkach - w ciągu ostatnich 6 lat polska kolej straciła 24 mln pasażerów - podkreślili przedstawiciele Komitetu Strajkowego w ulotce informującej o rozpoczęciu protestu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Pracownik PR 2015-06-23 05:10:10

To nie jeździj a kto ci każe .Jak byś był pracownikiem PR to inaczej byś myślał gdy po 30 czy 40 latach dostałbyś kopa bez żadnego zabezpieczenia dla siebie i rodziny .A może nie wiesz że PR rozkradły IC bo jak zaczynały swoja działalność złidziejstwem .Najgorsze w tym że mamy złodziei marszałków i panią minister która kompletnie się nie zna na swojej pracy .Jeszcze bokiem tobie wyjdą te nowe spółki i spółeczki wytwory marszałków już ludzie nie mogą dojechać do pracy bo ich firmy zaczeły kuleć nawet z tymi nowymi składami na które nie mają pieniędzy na ich remonty . Przewozy regionalne jakie sa to są ale jak ktoś dojezdza do pracy to jest zadowolony jadąc nawet takimi gratami a to dlatego że marszałkowie okradlu nas dla własnych zysków i ambicji .A na wakacje nie jezdzi się już PR jagbyś człowieczku chciał wiedzieć gdyż już takich pociagow nie ma bo nam je odwołali pieprzone PLK ze współpraca z IC a niestety bileciki u nich są droższe a pana nie stać .To nie znaszej winy proponujé ażeby wzioł pan rodzinę i zaniusł ich na barana ale winy prosze nie zganiać na PR

pasażer? 2015-06-22 16:19:31

Jeśli PR rzeczywiście zrealizują swój zamiar i doprowadzą do strajku, to więcej już nie skorzystam ani ja ani moi znajomi z usług tego przewoźnika. Wyjeżdżamy na urlop i trochę nam to pokrzyżuje plany, ale już sobie zorganizowaliśmy transport zastępczy. Natomiast na linii Piotrków - Łódź na pewno już nie skorzystamy z usług PR. Odeszła już na tej linii ogromna liczba pasażerów i mam nadzieję, że jeśli strajk się odbędzie, odejdzie kolejna. To doprowadzi do nieopłacalności i bankructwa. I bardzo dobrze. A pan, panie Miętek, zamiast naganiać do strajku i straszyć, niech Pan rozmawia, bierze się za robotę i natychmiastowo pomaga w restrukturyzacji spółki a nie broni starego systemu i dziadostwa. W Przewozach Regionalnych (PR) pracuje ogrom zbędnych ludzi. Sposób obsługi i odnoszenia się do pasażera to chamstwo na potęgę. Żadnej kultury. Pasażer traktowany jest jak intruz. Do tego stan taboru: smród i syf w prawie każdym pociągu. To trzeba naprawiać a nie strajkować. Proszę popatrzyć na Koleje Małopolskie czy ŁKA w Łodzi. Kultura i świetny tabor. Panie Miętek, niech Pan myśli! Na miejscu prezesa PR, jeśli byłoby to możliwe, w momencie strajku, ogłosiłbym bankructwo i pozbył się problemu raz na zawsze.