Postanowione. We wrześniu czekają nas 4 dni strajków

Marsz "oburzonych" rozpocznie się 11 września w Warszawie i potrwa cztery dni. Ale organizatorzy, Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, nie wyklucza, że akcja protestacyjna potrwa dłużej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Postanowione. We wrześniu czekają nas 4 dni strajków

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak)

wnp.pl

18 lip 2013 17:35


"To mogą być nie tylko dni, ale tygodnie, a może miesiące protestu. Jesteśmy przygotowani na długą, długą walkę" - powiedział przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Piotr Dudy podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Protest odbędzie się pod hasłem: "Dość lekceważenia obywateli", mówił przewodniczący. Ale jego głównym postulatem jest zmiana konstytucji, w szczególności instytucji referendum krajowego.

"Wszyscy to przeżyliśmy, zbierając podpisy przeciwko ustawom o wydłużeniu wieku emerytalnego i przyspieszeniu wieku pójścia do szkoły. Wiele innych projektów ustaw obywatelskich, zostało też wrzuconych do kosza. Chodzi nam o to, aby obywatele mogli bezpośrednio decydować, a nie za nich posłowie lub koalicja rządząca" - powiedział Duda.

Przedstawiciele MKPS nie poinformowali, jaki jest szczegółowy scenariusz czterech dni protestu, choć przewodniczącego Forum Tadeusz Chwałek zaznaczył, że jest on przygotowany. Wiadomo jedynie, że w pierwszym dniu związkowcy będą pikietować te przed budynkami ministerstw i Sejmu.

"Niech czują się zagrożone te resorty, które źle pracują na rzecz pracujących" - dodał Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Zdaniem Chwałka, związkowcy oczekują, że rząd rozpocznie z nimi dialog. "Czasu jeszcze zostało. Natomiast patrząc na to, co się dzieje i na wypowiedzi premiera wyciągamy wniosek, że ten rząd nie zamierza prowadzić z nami dialogu, musimy się więc przygotować na poparcie społeczne" - stwierdził Chwałek.

Drugim punktem dzisiejszego posiedzenia MKPS było zajęcie stanowiska w sprawie pisma pracodawców do związkowców, aby te podjęły z nimi dialog autonomiczny, tj. poza strukturami Komisji Trójstronnej.

- "Jesteśmy gotowi na rozmowy, ale przygotowaliśmy także list otwarty do pracodawców, w którym stawiamy warunki, których faktycznie nie powinno być dawno, bo miały być zrealizowane" - powiedział Piotr Duda.

Według niego, chodzi o wyjęcie z negocjacji w 2010 roku w sprawie pakietu antykryzysowego tylko jednego punktu, dogodnego dla pracodawców - 12 miesięcznego okres rozliczeniowego pracy.

"Nikt wtedy nie mówił też, że rozwiązania te mają być przełożone do kodeksu pracy" - podkreślił Duda.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA