Piechociński przy stole ze związkami zawodowymi. Będzie strajk czy nie?

W czwartek 14 marca wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński spotka się w Katowicach z przedstawicielami Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Piechociński przy stole ze związkami zawodowymi. Będzie strajk czy nie?

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/Jerzy Dudała

wnp.pl

12 mar 2013 11:24


Od wyniku rozmów może zależeć to, czy w regionie śląskim dojdzie do strajku generalnego. Zakończyły się już bowiem referenda na ten temat w podmiotach z różnych branż.

Uczestniczyło w nich ok. 150 tys. osób, z czego znacząca większość opowiedziała się za podjęciem strajku.

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy (MKPS) postawił sobie cel w postaci ochrony mieszkańców województwa śląskiego przed skutkami kryzysu gospodarczego i utratą miejsc pracy.

Ponadto celem jest ochrona firm działających w regionie oraz stanowczy sprzeciw wobec drastycznie rosnących kosztów utrzymania oraz łamania praw pracowniczych.

Wśród zasadniczych postulatów MKPS znajdują się: stworzenie osłonowego systemu regulacji finansowych oraz ulg podatkowych dla przedsiębiorstw utrzymujących zatrudnienie w okresie niezawinionego przestoju produkcyjnego (system powinien być oparty na zasadzie bilansu dochodów publicznych), wprowadzenie systemu rekompensat dla przedsiębiorstw objętych skutkami pakietu klimatyczno-energetycznego, uchwalenie przez Sejm ustaw ograniczających stosowanie tzw. umów śmieciowych, likwidacja NFZ i stworzenie systemu opieki zdrowotnej opartego na założeniach, na podstawie których działała dawna Śląska Kasa Chorych, zaniechanie likwidacji rozwiązań emerytalnych przysługujących pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnych i o szczególnym charakterze.

Związkowcy liczą, że rozmowy z wicepremierem i ministrem gospodarki Januszem Piechocińskim, które odbędą się 14 marca, przyniosą porozumienie.

W przeciwnym wypadku może dojść do strajku. Decyzja o dalszych działaniach MKPS-u podjęta zostanie po rozmowach z wicepremierem Januszem Piechocińskim.

- Może być tak, że wicepremier Piechociński ze zrozumieniem podejdzie do naszych postulatów, ale żeby je zrealizować potrzebna będzie podobna postawa reszty rządu, w tym ministra finansów. A z tym może być problem - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl jeden z liderów związkowych.

Związkowcy wskazują, że są otwarci na dialog. Zaznaczają przy tym, że jeśli nie usłyszą od strony rządowej konkretów, to w regionie dojdzie do strajku.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.