Paryż: czternasta manifestacja przeciw reformie prawa pracy

• Około 13 tysięcy osób wzięło udział w manifestacji, która przeszła w czwartek (15.09) 
ulicami Paryża.
• Jej uczestnicy protestowali przeciwko reformie prawa pracy, która ma uelastycznić rynek i zmniejszyć bezrobocie. 
• Podczas zamieszek co najmniej jeden manifestant i pięciu policjantów zostało rannych.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Paryż: czternasta manifestacja przeciw reformie prawa pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/MIW

15 wrz 2016 19:08


W całej Francji w protestach, do których wezwała większość central związkowych, udział wzięło nie więcej niż 30 tys. osób. To - jak na historię takich manifestacji - słaba frekwencja. Największy protest odbył się 31 marca i wzięło w nim udział od 390 tys. według policji do 1,2 mln osób zdaniem organizatorów.

Hasła na ulotkach i transparentach niesionych w Paryżu wzywały do unieważnienia reformy prawa pracy, zwanej ustawą El Khomri(od nazwiska minister pracy Myriam El Khomri). Ulotki głosiły też, że ustawa pozwoli "pracować więcej, a zarabiać mniej", i że "elastyczny czas pracy, to bezpieczeństwo kapitału".

Sekretarz generalny centrali związkowej CGT Philippe Martinez, komentując niską frekwencję, powiedział dziennikarzom, że czwartkowy protest to "pierwsza manifestacja po wakacjach, a po niej przyjdą inne".

- Tekst (ustawy), który był zły na wiosnę, wciąż jest zły na jesieni, nie pozwolimy, by ta ustawa dotarła do miejsc pracy - dodał Martinez.

Wcześniej jednak Jean-Claude Mailly, sekretarz innej wielkie francuskiej centrali związkowej Force Ouvriere (FO), powiedział, że ta demonstracja - czternasta w ciągu ostatnich sześciu miesięcy - będzie ostatnią.

- Są inne metody walki - podkreślił.

Te inne metody według Martineza to "wejście na drogę sądową i strajki". Choć francuska Rada Konstytucyjna (odpowiednik trybunału konstytucyjnego) uznała ustawę za zgodną z konstytucją prawnicy związkowi wierzą, że uda się ją "zniszczyć" poprzez indywidualne skargi sądowe pracowników. FO gotowa jest pozwać rząd do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Niektórzy komentatorzy przewidują, że ustawa o reformie rynku pracy może sprawić, że CGT w przyszłorocznych wyborach prezydenckich wezwie, by nie głosować na prezydenta Francois Hollande'a. Na pytanie, czy nieunieważnienie ustawy może mieć wpływ na te wybory, Philippe Martinez odpowiedział:

- Na razie oni (socjaliści) zabijają się między sobą, co będzie dalej, zobaczymy. Debata w sprawie reformy prawa pracy podzieliła nawet obóz rządzących socjalistów.

Policjanci, których w Paryżu zmobilizowano 1,7 tys., dokładnie przeszukiwali torby i plecaki osób przychodzących na plac Bastylii. Jednak zanim pochód dotarł do placu Republiki w kierunku sił porządkowych poleciały kamienie i koktajle Mołotowa; część napastników była zamaskowana. Policja użyła gazu łzawiącego i granatów hukowych.

W Paryżu zatrzymano 12 osób, a co najmniej jeden manifestant i pięciu policjantów zostało rannych. Do zamieszek doszło również w innych miastach.

Ustawa, uchwalona 8 sierpnia bez głosowania - co umożliwia art. 49.3 konstytucji francuskiej - atakowana jest przez związki i licznych socjalistów głównie za to, że daje pierwszeństwo umowom wewnątrz przedsiębiorstw nad umowami branżowymi oraz za deregulację nadgodzin i pracy w święta.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA