Oświatowa "S" grozi strajkiem

- Jeżeli rząd się nie zreflektuje to we wrześniu lub październiku na pewno będzie strajk ostrzegawczy - informuje Ryszard Proksa.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Oświatowa "S" grozi strajkiem

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

29 maj 2015 10:27


Oświatowa Solidarność do piątku (29 maja) czeka na odpowiedź premier Ewy Kopacz na postulaty nauczycieli. Jeżeli jej nie dostaną, będą strajkować na początku roku szkolnego - powiedział przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa.

"Jeżeli rząd się nie zreflektuje, jeżeli chodzi o oświatę, to we wrześniu lub październiku na pewno będzie strajk ostrzegawczy" - powiedział w Zakopanem Proksa.

Dialog społeczny był źle prowadzony

Do września oświatowa Solidarność chce zakończyć procedurę wchodzenia w spory zbiorowe i później przeprowadzić referenda strajkowe, co upoważni nauczycieli do przeprowadzenia dwugodzinnego strajku ostrzegawczego. "Po wyborach rząd powinien zauważyć, że dialog społeczny był źle prowadzony lub w ogóle go nie było i to kosztowało rządzących przegraną w wyborach" - podkreślił Proksa.

Czytaj też: Joanna Kluzik-Rostkowska dyskredytuje pracę nauczycieli

W grudniu ubiegłego roku oświatowa Solidarność skierowała do szefowej rządu postulaty, w których domagała się zwiększenia nakładów na edukacje i podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli, zaprzestania prywatyzacji placówek oświatowych oraz poprawienia jakości edukacji i zaprzestania zwalniania nauczycieli. Do tej pory oświatowa "S" nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

Rada Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", która w czwartek obradowała w Zakopanem poruszała też problem obowiązku szkolnego la sześciolatków. Jak zauważył Proksa, w szkołach, szczególnie w dużych miastach, powstaje problem, jeżeli chodzi o sale lekcyjne dla sześciolatków.

"W Krakowie nawet władze szukają świetlic na osiedlach, aby zaadaptować je na sale lekcyjne. Ponadto uczniowie będą uczyli się w systemie zmianowym z uwagi na brak sal lekcyjnych, a nauczyciele będą pracowali do wieczora. Przed tym ostrzegaliśmy, zanim rząd wprowadził obowiązek szkolny dla sześciolatków. Nie jesteśmy przygotowani na tą reformę" - mówił Proksa.

Polska wydaje najmniej na edukację

Przewodniczący oświatowej "S" mówił, że Polska wydaje najmniej w Unii Europejskiej na edukację czyli 2,5 proc. PKB. Według niego nauczyciele mają najniższe wynagrodzenie w Polsce, jeżeli chodzi o ludzi z wyższym wykształceniem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.